W pozostałych spotkaniach nie brakowało walki i zaangażowania. Swój mecz pewnie wygrało Atletico Madryt, a Zenit oraz Celtic odnieśli ważne zwycięstwa.
Steaua Bukareszt – Basel 1:1
W lepszym położeniu przed tym spotkaniem była drużyna ze Szwajcarii, która miała trzy punkty na koncie. Z kolei gospodarze nie znajdowali się w ciekawej sytuacji, bo pozostawali bez zdobytych oczek. To spotkanie było dla nich poważnym sprawdzianem i chcieli za wszelką cenę wywieźć komplet punktów, by być w lepszym położeniu.
Piłkarze Basel objęli prowadzenie w 48. minucie, kiedy na listę strzelców wpisał się Marcelo Diaz. Jednak upartość i boiskowa zaciętość Rumunów przyczyniła się do zdobycia bramki wyrównującej. Dwie minuty przed końcem spotkania gola zdobył Leonardo Tatu i uratował zespołowi Steauy jednym punktem.
Austria Wiedeń – Atletico Madryt 0:3
Atletico Madryt udało się w podróż do stolicy Austrii z myślą zdobycia trzech punktów. Nikt nie spodziewał się, że może być inaczej, bo trzeci zespół poprzedniego sezonu w lidze hiszpańskiej był bezapelacyjnie faworytem tego spotkania.
W 8. minucie na prowadzenie wywiódł gości Raul Garcia. Kilkanaście minut później wynik na 2:0 podwyższył Diego Costa. Po zmianie stron zawodnik ten zdobył drugiego gola w tym spotkaniu, a trzeciego dla Atletico i ustalił wynik meczu na 3:0.
Porto – Zenit 0:1
Przed tym meczem w lepszej sytuacji znajdował się portugalski zespół, który miał trzy punkty na koncie. Z kolei Rosjanie byli bardzo zmotywowani do tego spotkania, bo posiadali tylko jedno oczko i chcieli powiększyć swój dorobek, by liczyć się w walce o dalszą rundę.
Przez dłuższy okres czasu na stadionie w Porto był bezbramkowy remis. W końcowych fragmentach spotkania bramkę zdobył Kerzhakov i przypieczętował tym wygraną Zenitu.
Celtic Glasgow – Ajax Amsterdam 2:1.
Faworyta tego spotkania trudno było wskazać. Jednak zwycięzca tego pojedynku nadal będzie miał realne szanse, aby wyjść z grupy. Każda ze stron zamierzała dać z siebie wszystko, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Zapowiadał się ciekawy mecz
Pierwszego gola tuż przed zmianą stron trafił James Forest. Tuż po przerwie Szkoci nie próżnowali i zdobyli punkt. Na listę strzelców wpisał się Biram Kayal i Celtic prowadził już 2:0. Gości było stać tylko na bramkę w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry, strzelił ją Lasse Schone.









