Już we wtorek rozegrana zostanie pierwsza połowa 2. kolejki elitarnej Ligi Mistrzów. Nie zabraknie w niej ciekawych i emocjonujących potyczek. Szczególnie interesująco będzie we Florencji w starciu Fiorentiny z Liverpoolem.
Obie drużyny rozpoczęły sezon dość przeciętnie. W chwili obecnej zarówno Fiorentina, jak i Liverpool w swoich ligach solidarnie zajmują czwarte miejsca. „Viola” i „The Reds” są również nękane różnego rodzaju problemami. W zespole Rafaela Beniteza słabo funkcjonuje formacja obronna, za co obwinia się jednego z weteranów drużyny z Anfield Road, Jamiego Carraghera. Ponadto w starciu z Włochami nie będzie mógł zagrać kontuzjowany Javier Mascherano. Za to na podopiecznych Cesare Prandellego pomyślnie nie wpływa napięta atmosfera wokół Adriana Mutu, któremu za zerwanie kontraktu z Chelsea zasądzono karę finansową ponad 17 milionów euro. Większą motywację do gry wydają się mieć gracze z Półwyspu Apenińskiego, którzy w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów ulegli nieznacznie Lyonowi i teraz pilnie potrzebują punktów. Odpowiedź na pytanie, czy wystarczy to na Liverpool, da nam boisko. Trzecie drużyna Ligue 1 poprzedniego sezonu raczej nie powinna mieć problemów z pokonaniem debiutanta z Debreczyna.
Wydaje się, że łatwo wygrać swoje mecze powinni zdecydowani faworyci Grupy F. W Barcelonie liczą, że zwycięzcy poprzedniej edycji tych elitarnych rozgrywek uporają się z Dynamem Kijów. „Katalończycy” wraz z Realem Madryt solidarnie wygrywają wszystkie starcia w Primera Division, co zwiastuje szturm bramki Ołeksandra Szowkowskiego przez pełne 90 minut. Najbardziej występu w tym starciu żałuje kontuzjowany Dmytro Czyhyrnski, który niegdyś bronił barw Szachtara Donieck. O wiele trudniejsze zadanie czeka Inter Mediolan. Podopieczni Jose Mourinho zmierzą się na trudnym terenie w Kazaniu z Rubinem. Obie drużyny na pewno będą chciały pokazać kibicom, że ligowe porażki (0:1 z Sampdorią Włochów i 1:2 z Amkarem Rosjan) były tylko wypadkami przy pracy. Więcej szans na zwycięstwo daje się jednak graczom ze stolicy mody i każdy inny wynik zostanie odebrany jako spora niespodzianka.
Emocje zwiastuje również konfrontacja w Glasgow. Mistrzowie Szkocji podejmą faworyta swojej grupy, hiszpańską Sevillę. Zawodnicy Waltera Smitha tradycyjnie plasują się w czele tabeli Scottish Premier League. Podopieczni Manolo Jimeneza w Primera Division radzą sobie świetnie. Zajmują trzecią lokatę i tracą tylko trzy oczka do liderujących Realu i Barcelony. Kibice z Andaluzji na pewno liczą na instynkty strzeleckie Alvaro Negredo i Frederica Kanoute, którzy w poprzedniej kolejce zmusili do kapitulacji golkipera Athleticu Bilbao. Jednak Rangers są drużyną zdolną do sprawienia niespodzianki i tanio skóry nie sprzedadzą, na co raczej nie będzie stać Unirei Urziceni w potyczce z VfB Stuttgart.
Raczej nic nie wskazuje na to, by Arsenal poniósł porażkę z Olympiakosem Pireus. Młody zespół Arsene’a Wengera na początku sezonu radzi sobie całkiem przyzwoicie w Premiership. W Champions League w roli szkoleniowca Olympiakosu zadebiutuje Brazylijczyk Zico, do niedawna prowadzący moskiewskie CSKA. Jednak nawet on raczej nie przygotuje na tyle swojego zespołu, by mógł wyrwać komplet punktów









