Dzisiaj wieczorem na Stadionie Śląski zobaczymy kolejny mecz Polaków pod batutą Jerzego Brzęczka. Rywalem jest Portugalia, czyli mistrz Europy i aktualny lider naszej grupy w rozgrywkach Ligi Narodów. W składzie naszych rywali zabraknie kilku gwiazd, ale to nie oznacza wielkiego osłabienia potencjału Portugalczyków. Bez Cristiano Ronaldo czy Goncalo Guedesa przedstawiciele Półwyspu Iberyjskiego nie zapomnieli jak się gra w piłkę.Jeżeli spojrzymy na ostatnie bezpośrednie mecze Polski i Portugalii, to od razu rzuca się w oczy jedna rzecz. Wygraliśmy ostatni raz z nimi 12 lat temu. W XXI w. będzie to nasza szósta potyczka z obecnymi mistrzami Europy. Ale więcej o tych pojedynkach możecie przeczytać tutaj. Teraz skupiamy się na samym naszym rywalu.
Portugalia bez Ronaldo daję radę
Pierwszym tematem związanym z naszym dzisiejszym rywalem jest brak Cristiano Ronaldo. Gwiazdor Juventusu dostał wolne w porozumieniu z trenerem oraz prezesem F.P.F. (Portugalskiego Związku Piłki Nożnej). Przenosiny do Turynu oraz chęć odpoczynku były głównymi powodami przerwy od reprezentacji. Z resztą przypomnijmy, Ronaldo ma już 33 lata. Grał w Pucharze Konfederacji oraz na mistrzostwach świata. Jeżeli miałby dostać jakąś przerwę, to właśnie najlepiej teraz podczas trwania nowych rozgrywek.
Reprezentacja Portugalii po ostatnim mundialu zagrała dwa spotkania. Najpierw towarzysko z Chorwacją, a następnie z Włochami w ramach Ligi Narodów. W pierwszym meczu zremisowali (1:1), a w drugim zwyciężyli (1:0). Patrząc na statystyki to mistrzowie Europy w obu tych starciach przeważali. Z czego w meczu z aktualnymi wicemistrzami świata mieli wręcz miażdżącą przewagę. Nie mili tylko szczęścia, bo powinni wygrać.
Strata Ronaldo zmniejsza atuty Portugalii w ataku, ale z drugiej strony sprawia, że inni gracze biorą na siebie większą odpowiedzialność, a nawet umożliwia im grę w bardziej niezahamowany sposób.Tom Kundert, Portugoal.net
Nasze media rozpisywały się mocno o braku Ronaldo i Goncalo Guedesa. Stwierdzono, że dodatkowo spadnie siła rażenia Portugalczyków. Do końca nie jest to prawdą, bo podczas ostatniego zgrupowania zawodnik Valencii był powołany przez Fernando Santosa. Podczas obu meczów oglądał kolegów wyłącznie z ławki rezerwowych. O opinię na temat braku tych obu piłkarzy zapytaliśmy Toma Kunderta z Portugoal.net, który jest Anglikiem mieszkającym od 24 lat w Lizbonie i jest znanym ekspertem od portugalskiego futbolu: – Ich brak nie jest dużą stratą, szczerze mówiąc. Ronaldo odpoczywał już przez ostatni miesiąc przed meczami z Chorwacją i z Włochami, a Portugalia grała bardzo dobrze bez niego. Oczywiście, strata tak doskonałego gracza zmniejsza atuty Portugalii w ataku, ale z drugiej strony sprawia, że inni gracze biorą na siebie większą odpowiedzialność, a nawet umożliwia im grę w bardziej niezahamowany sposób. Guedes jest dobrym zawodnikiem, ale jest obecnie w bardzo kiepskiej formie po mistrzostwach świata.











