Po pierwszych przegranych meczach Legii Warszawa i Wisły Kraków przyszła pora na rehabilitację. Podopieczni Macieja Skorży podejmować będą Hapoel Tel-Awiw, natomiast piłkarze Roberta Maaskanta o trzy punkty walczyć będą z Twente.
Legia Warszawa falstartem rozpoczęła zmagania w fazie grupowej Ligi Europy. Podopieczni Macieja Skorży w Eindhoven nie sprostali PSV, przegrywając 0:1. Mimo niekorzystnego wyniku szkoleniowiec Legii mógł być zadowolony z postawy swoich zawodników, którzy walczyli z piłkarsko lepszym rywalem, a kilka akcji przeprowadzonych przez warszawiaków mogło zakończyć się zdobyciem bramki.

O godzinie 21:05 na stadionie PEPSI Arena w Warszawie, zdobywca Pucharu Polski podejmować będzie izraelski Hapoel, który w tym sezonie prezentuje bardzo wysoką, wyrównaną formę. Goście w rodzimej lidze rozegrali sześć spotkań, cztery z nich wygrywając i dwa remisując. Dziesięć bramek zdobytych i dwie stracone pokazują, że głównym atutem rywala Legii jest bramkostrzelność. Jednak pierwsze spotkanie Hapoelu z Rapidem Bukareszt, przegrane 0:1, pokazało, że Izraelczycy w Lidze Europy mają problemy z wykańczaniem dogodnych sytuacji. W swoim pierwszym spotkaniu podopieczni Drora Kashtana mieli ich blisko dziesięć.
Piłkarze Legii Warszawa w ostatnich trzech spotkaniach dwa z nich wygrali i jedno przegrali. Porażka najbardziej zabolała wszystkich fanów Legii, którzy musieli uznać wyższość Polonii w derbach stolicy. Podopieczni Macieja Skorży pewnie pokonali Rozwój Katowice w Pucharze Polski oraz nie dali szans PGE GKS-owi Bełchatów.

Maciej Skorża, podobnie jak jego piłkarza, wierzy, że Legia Warszawa jest w stanie wygrać z Hapoelem. Były trener Wisły Kraków zdaje sobie również sprawę z tego, że w przypadku porażki zespół ze stolicy znajdzie się w trudnej sytuacji.
– W pierwszej kolejce nie zdobyliśmy punktu. Jeżeli jutro również nie wywalczymy „oczka”, znajdziemy się w trudnej sytuacji. Nie wyobrażam sobie, abyśmy nie walczyli o zwycięstwo. Jeżeli marzymy o awansie, musimy wygrywać przed własną publicznością. Wszyscy fachowcy wskazują Hapoel jako najsłabszego rywala w naszej grupie. Jeżeli nie poradzimy sobie z Izraelczykami, możemy mieć problemy z awansem – powiedział Skorża.













