Zostawiając problemy kadrowe naszej reprezentacji, warto się przyjrzeć kadrze Martina O’Neilla i zobaczyć, gdzie są ich mocne strony, a gdzie wady.
Prawa strona Irlandczyków
Niestety mocna strona Irlandczyków jest po tej stronie boiska, gdzie nasz wielki kłopot. Obsada lewej obrony to od lat kłopot dla kolejnych selekcjonerów reprezentacji Polski, a gdy Adam Nawałka w końcu znalazł rozwiązanie w osobie Macieja Rybusa, ten wypadł z powodu kontuzji i nie zagra w arcyważnym, ostatnim meczu eliminacji. Z kontuzji specjalnie na to spotkanie wróci za to Seamus Coleman.

Boczny defensor Evertonu to główny motor napędowy ekipy Martina O’Neilla na prawej stronie. W tych eliminacjach grał na tej stronie z różnymi piłkarzami (czasem Walters, czasem Hendrick, czasem bez klasycznego prawego pomocnika), ale jest on punktem stałym irlandzkiej kadry (nie wliczając ostatniego mecz z Niemcami, gdy był nieobecny z powodu kontuzji).
Czas na liczby, bo one mówią sporo. W domowym spotkaniu eliminacyjnym ze Szkocją Irlandia przeprowadziła 42% ataków na bramkę przeciwnika właśnie prawą flanką. W towarzyskim meczu z Anglia z czerwca tego roku już 54% akcji było prowadzonych tą stroną, a nawet w wygranym starciu z Niemcami, gdy Coleman był nieobecny, było to 48% ataków. Nawałka i jego sztab muszą na to zwrócić szczególną uwagę, bo Irlandczycy na pewno wiedzą o problemach naszej kadry z lewą obroną i jeśli Coleman zagra i będzie współpracował z prawym pomocnikiem, na przykład Waltersem, to może być nieciekawie.
Rezerwowy Long
Napastnik Southampton trzykrotnie w bieżących eliminacjach trafiał do siatki i za każdym razem robił to jako rezerwowy. W czwartkowym meczu z Niemcami pojawił się na placu gry w drugiej połowie i skutecznie wykorzystał podanie od… swojego bramkarza, Darrona Randolpha.
https://www.youtube.com/watch?v=ceG7EUOjDGg
W Warszawie Long prawdopodobnie znowu usiądzie na ławce rezerwowych (w ataku najpewniej zobaczymy kogoś z trójki Murphy, Keane i Walters). Trzeba będzie jednak wykazać się czujnością, jeśli wejdzie na murawę w późniejszej fazie meczu, bo to właśnie Long zabrał nam trzy punkty w ostatniej minucie meczu na Aviva Stadium w Dublinie, gdzie zremisowaliśmy ostatecznie 1:1. Trzeciego gola z ławki Long zdobył z Gibraltarem. W klubie napastnik ma już dwie bramki na koncie jako rezerwowy w tym sezonie.
Brak pewnej obsady bramki
O ile nasza kadra również nie gra w kwalifikacjach do Euro 2016 jednym bramkarzem, o tyle polska reprezentacja może się pochwalić wysoką jakością w bramce, więc czy zagra Fabiański, czy Boruc, czy Szczęsny – pewien wysoki poziom zostanie zachowany. W przypadku Irlandii, jest zgoła inaczej.











