Reprezentacja Polski – czy już niedługo może zamknąć sprawę awansu?


Spotkania przeciwko Słowenii i Austrii mogą zapewnić Polakom niemal pewny awans z grupy

6 września 2019 Reprezentacja Polski – czy już niedługo może zamknąć sprawę awansu?
Tomasz Folta / PressFocus

Słowenia i Austria to obok Izraela najpoważniejsi kandydaci do awansu na mistrzostwa Europy 2020. Reprezentacja Polski w nadchodzących meczach ze Słowenią i Austrią może zapewnić sobie prawie że pewny awans z grupy. Wówczas Polaków będą czekały jeszcze cztery spotkania, dwa z nich ze znacznie słabszymi rywalami.


Udostępnij na Udostępnij na

Macedonia Północna i Łotwa to ekipy, z którymi pokonaniem Polacy nie powinni mieć problemu. Patrząc jednak na nadchodzące dwie kolejki zmagań grupy G eliminacji do mistrzostw Europy, można zauważyć, że Polska ma szansę zapewnić sobie niemalże pewne miejsce na turnieju. Wystarczy tylko pokonać rywali i liczyć na to, że poszczególne spotkania ułożą się po naszej myśli.

Zbawienne remisy

Reprezentacje Macedonii i Izraela sprawiły nam nie lada niespodziankę. W meczu pomiędzy tymi zespołami padł remis, co oznacza, że Polacy mogą już dziś zwiększyć swoją przewagę do siedmiu punktów.

Wystarczy, by nasza reprezentacja wygrała ze Słowenią, a wtedy przewaga nad pozostałymi rywalami będzie naprawdę spora. Do rozegrania zostanie jeszcze mecz z Austrią, która wcześniej powinna poradzić sobie z drużyną Łotwy. Łotysze do tej pory nie zdobyli jeszcze ani jednego punkty i są outsiderami naszej grupy eliminacyjnej.

Austriacy zaś, jeśli sprawdzi się najbardziej prawdopodobny scenariusz, znajdą się sześć punktów za nami. Nasza reprezentacja będzie miała jednak okazję, by zwiększyć przewagę aż do dziewięciu „oczek”.

Ważne, by wciąż zwyciężać

Na tym etapie eliminacji Macedonia Północna oraz Łotwa nie powinny już liczyć się zbytnio w rozgrywkach. Choć Macedończycy wciąż mogą zaskoczyć, to szanse na to, że wygrają swoje mecze wyjazdowe z Polską czy Austrią są dość nikłe. Dlatego też wynik meczu pomiędzy tymi dwoma drużynami jest niemalże nieistotny dla dalszych losów naszej reprezentacji.

Najważniejszym spotkaniem tej kolejki będzie pojedynek Polski z Austrią. Nasza reprezentacja może zapewnić sobie ogromną przewagę nad drużyną Austriaków, którzy po drugiej porażce z Polakami nie powinni zdołać dogonić ich do końca eliminacji. To da Polakom dużo swobody, a przewaga dziewięciu punktów nad zespołem z potencjalnie drugiego bądź trzeciego miejsca to niemalże gwarancja bezpośredniego awansu.

Ciekawie zapowiada się też spotkanie Słoweńców z Izraelczykami. Dla reprezentacji Polski byłoby najlepiej, gdyby mecz ten zakończył się remisem, choć wiemy, że drużyna Izraela jest w tym roku naprawdę groźna. Choć spotkanie z Polską nie potoczyło się po ich myśli, inne reprezentacje nie mają przeciwko nim z górki.

Jak dużo możemy zyskać?

W najgorszym wypadku nad ekipą Izraela będziemy wciąż utrzymywać pięć punktów przewagi. Ważniejsze jest jednak to, ile punktów dzielić nas będzie od trzeciego miejsca, gdyż z grupy bezpośrednio do głównego turnieju wychodzą tylko dwie ekipy. Jeśli uda się pokonać Austriaków, wówczas obie reprezentacje dzielić będzie dziewięć punktów.

Uciec możemy także Izraelowi, załóżmy jednak, że po meczach Polski ze Słowenią i Austrią tabeli będzie prezentować się następująco:

  1. Polska – 18 pkt
  2. Izrael – 11 pkt
  3. Austria – 9 pkt

W takim wypadku do końca eliminacji pozostają zaledwie cztery mecze. Polska zagra jeszcze przeciwko Łotwie, Macedonii Północnej, Izraelowi oraz Słowenii. Dziewięć punktów to zatem bardzo wysoka zaliczka, która sprawia, że reprezentacja Polski musi wygrać zaledwie jeden mecz, aby być pewną awansu na Euro 2020.

Oczywiście wciąż może zdarzyć się, że nasza ekipa zakończy eliminacje z takim samym bilansem bramkowym, jak reprezentacja Austrii. Polacy, jeśli wygrają nadchodzący mecz z Austrią będą mieli przewagę w postaci lepszego bilansu bezpośredniego. W takim wypadku, gdy obie reprezentacje osiągną taką samą ilość punktów, to Polacy zajmą wyższe miejsce.

Nie patrzeć za siebie

My, Polacy, lubimy gdybać, tworzyć scenariusze, czy nawet „pompować balonik”. Na sam koniec tego artykułu zejdźmy jednak nieco na ziemię. Pamiętajmy, że najważniejsze wciąż pozostaje w nogach naszych zawodników, a także w podejściu Jerzego Brzęczka do kolejnych spotkań eliminacyjnych.

Bo najbardziej liczy się to, aby raz za razem wygrywać kolejne mecze. Jeden po drugim. Jeśli reprezentacja Polski będzie w stanie wygrać oba nadchodzące spotkania, wtedy tak naprawdę nie powinniśmy martwić się o awans na Euro. Co jednak, jeśli kolejnych spotkań nie uda się wygrać, a Izrael i Austria zmniejszą znacząco swoją przewagę?

Cóż, wciąż pozostają nam mecze z Łotwą i Macedonią Północną, które nasza reprezentacja powinna wygrać. Każdy inny wynik, szczególnie przeciwko słabej Łotwie, będzie można traktować jak porażkę. Przed naszą reprezentacją jeszcze jeden, bardzo ważny mecz – z Izraelem. Ostatnia, dziesiąta kolejka może więc zadecydować o awansie na mistrzostwa Europy.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze