Polska do meczu z Argentyną przystępowała jako lider grupy C. Wszyscy doskonale zdawaliśmy sobie sprawę, że najpewniej z piłkarzami Scaloniego przegramy, więc trzeba będzie oglądać się na mecz Arabii z Meksykiem. Tak się ostatecznie stało, ale na nasze szczęście awansowaliśmy lepszym bilansem bramek. W 1/8 finału czeka na nas kolejny rywal z topu – Francja. Zapraszamy na oceny po meczu z Argentyną w skali szkolnej.
Bramkarz i obrona
Wojciech Szczęsny: 5+
Absolutnie fenomenalny. Pewny w niemal każdej interwencji, obronił rzut karny Leo Messiego. Czujny był również po strzale Angela Di Marii bezpośrednio z rzutu rożnego. Lagi też grał celne. Jak dotąd na mundialu najlepszy nasz piłkarz, najlepszy bramkarz i być może najlepszy piłkarz całego turnieju. Niestety nie był w stanie uchronić nas przed stratą dwóch goli z Argentyną. Na całe szczęście nie miało to wpływu na awans, jednak bez niego Polska na pewno nie wyszłaby z grupy.
Matty Cash: 2+
Reprezentant Polski rozegrał poprawny mecz. Jasne było, że w ofensywie niewiele zaoferuje. W defensywie jednak wywiązywał się ze swoich zadań całkiem solidnie, przecinał podania i odbierał piłki. Maczał jednak palce w drugiej bramce dla Argentyńczyków, ponieważ nie upilnował Alvareza.
Kamil Glik: 3
Kamil Glik rozegrał dzisiaj dobre spotkanie. Chyba najlepszy z naszego bloku obronnego. Świetnie spisuje się w tak nisko ustawionej obronie, ponieważ rekompensuje to jego braki motoryczne i w wyprowadzeniu piłki. Wtedy piłkarz Benevento może robić to, co robi najlepiej, czyli wybijać piłkę.
Jakub Kiwior: 2+
Tego, co Jakub Kiwior dawał nam chociażby w meczu z Arabią Saudyjską czy Meksykiem, nie był w stanie zaoferować w spotkaniu z Argentyną. Nie mógł dawać długich podań, bo nikogo nie było z przodu. W obronie był jednak mocno elektryczny. Raz podał do Lautaro Martineza, który mógł wyrzucić nas z turnieju. Później wybił jednak piłkę, która zmierzała do bramki. Ostatecznie gdybyśmy wtedy gola stracili, i tak byśmy awansowali. Wtedy jednak taki wynik wyrzucałby nas z mundialu.
Bartosz Bereszyński: 3-
„Bereś” zagrał w porządku w obronie, jednak spodziewaliśmy się po nim czegoś więcej. Cały czas byliśmy pod naporem Argentyńczyków i błędy były nieuniknione. W ofensywie próbował się podłączać, ale… a co my będziemy pisać o ofensywie. Nie istnieliśmy w ataku, nie oddaliśmy ani jednego celnego strzału.












