W piłce nożnej rok dla piłkarzy bywa czasem wiecznością. Przekonali się o tym niektórzy polscy zawodnicy, którzy dostąpili futbolowego zmartwychwstania. Oto polscy piłkarze, którzy w ostatnim roku doznali odrodzenia.
Święta Wielkiej Nocy to czas, w którym chrześcijanie w obrządku nicejskim celebrują mękę, a następnie zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Jest to w teorii najważniejszy czas w roku dla ludzi z tego kręgu religijnego. Lecz także i w kręgu piłkarskim bywamy świadkami cudownych zmartwychwstań skreślonych piłkarzy. W przypadku Polaków wybraliśmy pięciu takich, którzy w ostatnim roku przeszli drogę przez mękę, aby na końcu doświadczyć swoistej rezurekcji. Oto polscy piłkarze, którzy w ostatnim roku doznali odrodzenia.
Bartosz Salamon
W kwietniu 2023 roku po meczu z Djurgårdens 32-latek stracił osiem miesięcy swojej kariery z powodu zawieszenia za wykrycie niedozwolonej substancji w jego organizmie. Osiem miesięcy bez możliwości grania oraz trenowania z drużyną. Taka przerwa mogła znacząco wpłynąć na jego formę oraz przyszłą karierę w Lechu. Jednak w Poznaniu wszyscy wspierali stopera od samego początku i walczyli o jak najniższy wymiar kary. Gdy tylko piłkarz wrócił do treningów, to jeszcze na koniec rundy jesiennej w grudniu wskoczył do składu Lecha Poznań i od razu stał się szefem obrony.
Od tego momentu jego forma nie uszła uwadze także reprezentacji. Selekcjoner „Biało-czerwonych” powołał go na marcowe baraże, w których wszedł z ławki z meczu z Walią. Spisał się bardzo dobrze, zastępując elektrycznego Jana Bednarka. Jego dobry występ zmusił nas do rozważań, czy to nie właśnie Salamon powinien być wyborem do wyjściowego składu, a nie jak dotąd obrońca Southampton. Piękny powrót, skreślonego przez niektórych, defensora.
Tymoteusz Puchacz
Ostatnie lata nie były dla niego łatwe. Cierpiał on bowiem na chroniczny brak gry, który skutkował tym, że wypadł z obiegu zainteresowań reprezentacyjnych. Na wypożyczeniach w tureckim Trabzonie i greckim Panathinaikosie też nie grał regularnie. Jednak od kiedy zamienił Union Berlin na Kaiserslautern nastąpiła wyraźna zmiana. W bieżącym sezonie stał się praktycznie pewniakiem do gry. Zmieniali się trenerzy (Friedhelm Funkel jest obecnie trzecim trenerem „Czerwonych Diabłów”) w tym sezonie, ale „Puszka” ma zagwarantowane miejsce na lewej obronie bądź lewym wahadle.











