Grający w mocno rezerwowym składzie Manchester United zremisował w Lizbonie z miejscową Benfiką 1:1. Wynik spotkania otworzył gracz gospodarzy Oscar Cardozo, a w końcówce pierwszej połowy do remisu doprowadził Ryan Giggs.
Bramkarz Benfiki, Artur, musiał po raz pierwszy interweniować w czwartej minucie. Dośrodkowanie Luisa Antonio Valencii nie sprawiło jednak Brazylijczykowi żadnych trudności. 180 sekund później ekwadorski pomocnik Manchesteru United postanowił uderzyć na bramkę rywala, ale piłka minęła poprzeczkę w znacznej odległości.

Dopiero w 15. minucie podopieczni Jorge Jesusa oddali pierwszy strzał w tym spotkaniu. Bomba Nicolasa Gaitana z dystansu nie zagroziła jednak Andersowi Lindegaardowi, niespodziewanie zastępującego dziś Davida De Geę. Druga próba Gaitana również była niecelna. Tym razem Argentyńczyk mógł wykorzystać błąd Fabio, który nie trafił w piłkę, wskutek czego ta trafiła do pomocnika Benfiki. Swoich sił spróbował także Oscar Cardozo, ale Lindegaard był na posterunku.
W 24. minucie duński golkiper był już bezradny i musiał wyciągać futbolówkę z siatki. Cardozo otrzymał podanie z lewego skrzydła od Gaitana, zwiódł Jonny’ego Evansa i mocnym strzałem w róg bramki wyprowadził Benfikę na prowadzenie. Po kolejnych dziesięciu minutach „Orły” stworzyły sobie kolejną sytuację podbramkową. Na szczęście dla zespołu mistrza Anglii, Chris Smalling zablokował uderzenie Luisao.
Gdy gospodarze powoli szykowali się już do zejścia na przerwę, Manchester United w końcu przeprowadził skuteczny atak. Valencia zagrał do Ryana Giggsa, a ten pięknym strzałem zza pola karnego doprowadził do remisu. Warto dodać, że było to pierwsze celne uderzenie podopiecznych sir Aleksa Fergusona w tym spotkaniu.
Do przerwy na murawie nie wydarzyło się już nic ciekawego i obie ekipy zeszły do szatni przy wyniku 1:1.
Druga część meczu zaczęła się od świetnego rajdu Valencii po prawym skrzydle. Ekwadorczyk wpadł w pole karne Benfiki i próbował dograć do jednego ze swoich kolegów, ale obrońcy wyjaśnili tę sytuację. W odpowiedzi z 25 metrów uderzał Aimar. Lindegaard nie musiał jednak interweniować, ponieważ futbolówka przeleciała obok słupka.
W 64. minucie w polu karnym gospodarzy doszło do ogromnego zamieszania. Lewą stroną przedarł się Ji-Sung Park, który zagrał na ósmy metr, lecz żaden z graczy Manchesteru United nie doszedł do tego podania. Obrońcy „Orłów” mieli jednak spore problemy z wybiciem piłki i gdyby nie chwilowa zwłoka Darrena Fletchera, to goście mogliby wyjść na prowadzenie. Chwilę później Giggs przegrał pojedynek z Arthurem.
„Czerwone Diabły” skupiły się niemal wyłącznie na ataku, co mogło je sporo kosztować. Błyskawiczną kontrę celnym strzałem sfinalizował rezerwowy Nolito, ale Anders Lindegaard zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Duńczyk nie dał się zaskoczyć także Gaitanowi, który dwukrotnie strzelał zza linii szesnastu metrów.










