Kiedy Mauricio Pochettino obejmował Tottenham Hotspur, media i kibice spodziewali się rewolucji, jakichś wielkich zmian kadrowych w klubie „na już”. Jednak były menedżer Southamptonu jest bardzo inteligentną osobą i w jego wypadku od razu mieliśmy tylko jedną zmianę: pojawiła się stabilizacja posady trenera. Skończyło się gwałtowne wyrzucanie szkoleniowców, a sam Pochettino mógł rozpocząć wprowadzanie swojego długoletniego projektu. Jak Argentyńczyk stworzył potwora, który powoli zjada Premier League?
Aby stworzyć coś wielkiego w piłce, potrzebny jest czas. Oczywiście, zdarzają się jednorazowe wybryki takie jak mistrzostwo Anglii zdobyte przez zespół, który ledwo się utrzymał rok wcześniej, ale to tylko taki piłkarski przypadek. Bo gdzie był ten mistrz sezon później? W zaciętej walce o utrzymanie.
Pochettino dostał możliwość zbudowania czegoś po swojemu i teraz zbiera owoce swojej pracy. On jest szczęśliwy, liga zyskała świetnie grającą drużynę, a kibice są wniebowzięci.
Trudne początki

Rok poprzedzający przeprowadzkę do Tottenhamu Pochettino miał bardzo dobry, z wiecznie osłabianym i pozbawianym największych gwiazd Southamptonem zajął 8. miejsce i otarł się o europejskie puchary. Nie bez powodu pojawiła się oferta od znacznie większego i bogatszego klubu, Tottenhamu Hotspur.
Pierwszym sezonem na White Hart Lane dla Pochettino były rozgrywki Premier League 2014/2015. Kiedy obejmował on drużynę „Spurs”, wiele osób oczekiwało od niego od razu awansu do Ligi Mistrzów lub nawet włączenia się do walki o mistrzostwo Anglii. Niestety, realia okazały się nieco bardziej brutalne i to wszystko nie mogło być takie proste. Argentyńczyk objął szósty zespół sezonu 2013/2014 i tylko niepoprawny optymista mógłby spodziewać się tego, że nagle w pół roku powstanie maszynka do wygrywania każdego spotkania w lidze.
Rozgrywki bezapelacyjnie wygrała wtedy Chelsea z przewagą aż ośmiu punktów nad drugim w tabeli Manchesterem City. Był to zdecydowanie sezon „The Blues” i nikt nie przeszkodził im w zdobyciu mistrzowskiego tytułu. Z innych wartych odnotowania spraw to Arsenal nie był czwarty jak sezon wcześniej, lecz trzeci. Ulubione miejsce „Kanonierów” zajął Manchester United.
„Spurs” w pierwszym sezonie pracy Mauricio Pochettino nie zdołali zakwalifikować się do Ligi Mistrzów
Co z Tottenhamem Pochettino? Trudny początek, tak można to nazwać. Zespół grał nierówno, potrafił wygrać z najlepszymi drużynami w lidze, ale i przegrać z tymi najgorszymi. Wszystko to złożyło się na piąte miejsce i sześć punktów straty do pozycji dającej awans do najbardziej elitarnych rozgrywek klubowych świata – Ligi Mistrzów. Były to jednak złe miłego początki…
To się dopiero zaczynało
Pierwszy sezon był takim przetarciem dla Pochettino. On poznał zawodników, zawodnicy poznali jego styl i wymagania. Już w kolejnym można było oczekiwać czegoś więcej, może awansu do Ligi Mistrzów? To wydawało się dość możliwe już przed samym sezonem, jednak same rozgrywki 2015/2016 dały nam coś niezwykłego. Poznaliśmy dwie nowe ekipy. Nowego mistrza Anglii, którym został… Został zespół, który cudem się utrzymał w Premier League Leicester City po niesamowitych rozgrywkach, ale również najpiękniej i najbardziej efektownie grającą ekipę. Tak, mowa o Tottenhamie Pochettino.












