Po 16. spotkaniu I Ligi, w którym Pogoń Szczecin przegrała w Wodzisławiu z lokalną Odrą 0:2, trener Artur Płatek wyznał, że jego zawodnicy mogą bronić się przed spadkiem z podobną grą. Szkoleniowiec Odry, Jarosław Skrobacz, jest odmiennego zdania.

Nowy opiekun „Dumy Pomorza” przyznał, że jego drużyna musi wykazać więcej woli walki, nastawiając się na awans do Ekstraklasy. – Przyjechaliśmy zagrać z drużyną, która słynie z waleczności. Dziś mój zespół nie do końca zagrał tak, jak planowałem, dlatego zostaliśmy skarceni. W pierwszej połowie straciliśmy bramkę ze stałego fragmentu gry. W drugiej stworzyliśmy jedną lub dwie sytuacje, gdybyśmy je wykorzystali, być może wynik byłby inny. Przegraliśmy – trudno. Chciałbym pogratulować trenerowi Skrobaczowi. Chciałbym też zaapelować do swoich piłkarzy: I liga jest nastawiona na wielką walkę, w składzie, w którym graliśmy dziś, możemy w przyszłości sobie nie poradzić. Jak tak dalej będzie, to w rundzie wiosennej będziemy grali tylko o utrzymanie, a o awansie nie ma mowy – przyznał Artur Płatek.
Z kolei Jarosław Skrobacz stwierdził, że trener Pogoni zbyt pochopnie ocenia szczecińskich zawodników. – Dziękuję i życzę powodzenia drużynie ze Szczecina. Pogoń to dobry zespół, który potrafi grać i myślę, że trener Płatek trochę zbyt surowo ocenia swoich piłkarzy. Pogoń to na pewno nie jest drużyna do spadku. Chciałbym podziękować kibicom i piłkarzom za determinację i walkę do samego końca. To już koniec rundy – dla nas wszystko zakończyło się szczęśliwie. To był ostatni mecz na naszym boisku i dziś mogę już tylko wszystkim dziękować – cieszył się Skrobacz.











