Jose Mourinho konferencję prasową po starciu z Tottenhamem zakończył w swoim stylu – buńczucznie, na własnych zasadach i co najważniejsze – przypominając swoje osiągnięcia, za które Portugalczyk oczekuje szacunku. Sprytna zagrywka trenera United tym razem nie zdała jednak egzaminu. Już nikt nie nabiera się na sztuczki Mourinho, które mają odciągnąć uwagę od fatalnej formy zespołu. Media brytyjskie są bezlitosne i niemal w każdym papierowym wydaniu znajdziemy krytyczny pod adresem Portugalczyka artykuł. Zanim jednak Mourinho powróci do walki o swoją przyszłość, warto poznać główne powody, przez które sytuacja Portugalczyka stała się tak trudna.
1. Ed Woodward
Dyrektor generalny, lecz dla wielu kibiców po prostu facet powiązany z transferami. Relacja obu panów od dawna nie były najlepsze. Woodward długo spełniał większość zachcianek Mourinho, nie zważając na chore kwoty i słabą formę nowych zawodników. Sytuacja uległa jednak zmianie przed sezonem 2018/2019.
Maguire, Alderwiereld czy Perisic to piłkarze, którzy najpewniej biegaliby już w koszulce United, gdyby to sam Mourinho mógł decydować o transferach. Tak się jednak nie stało, bowiem Woodward – choć cenił klasę wskazanych piłkarzy – nie zamierzał za nich przepłacać.
Trener na rynku nie otrzymał odpowiedniego wsparcia, bowiem do jego klubu trafili tylko Lee Grant, Dalot oraz Fred – a przynajmniej tak wygląda perspektywa Mourinho, który bez przerwy podkreśla drogie transfery Liverpoolu czy Manchesteru City.
Po drugiej stronie rzeki swoje zdanie ma Woodward, który po drogich transferach w poprzednich latach powiedział stop!
I choć obaj panowie mają trochę racji, to aż trudno uwierzyć, że żaden z nich nie dostrzega, że ich przeciąganie liny wpływa negatywnie na postawę całego klubu.
2. Kłótnie z piłkarzami
Jeszcze kilka sezonów temu było to wręcz niewyobrażalne. Szatnia zespołów Mourinho była pełna wiary i oddania trenerowi. Zarówno gracze Porto, jak i Chelsea walczyli o Portugalczyka w każdym spotkaniu. Wraz z czasem Portugalczyk stracił jednak odpowiednie podejście do piłkarzy i już w barwach Manchesteru, niejednokrotnie wkraczał na wojenną ścieżkę ze swoimi podopiecznymi.
Valencia, Shaw, Pogba i najdobitniejszy przykład – Martial. Wobec każdego z nich Mourinho miał swoje uwagi, którymi chętnie dzielił się w mediach. Trudno obecnie sobie wyobrazić, aby szatnia Manchesteru United walczyła o Portugalczyka z całych sił.
Mourinho wpadł w zamknięty krąg, bowiem krytykując swoich piłkarzy publicznie, skazuje się na słabe relacje z zespołem, które wpływają potem na niskie zaangażowanie na murawie. Gdy Portugalczyk nie widzi walki, ponownie używa najtańszej broni, a więc otwartej krytyki…
3. Styl gry
Po wydaniu ponad 400 milionów funtów na transfery zawodnikiem, który najczęściej ratuje United z ławki, jest Fellaini. To między innymi właśnie ten argument sprawia, że Woodward nie chce inwestować kolejnych funduszy w piłkarzy, z których Mourinho nie będzie później korzystał.











