Kończąca mecz w dziesiątkę Barcelona pewnie pokonała na wyjeździe Benficę Lizbona 2:0. Bramki dla gości zdobywali Alexis Sanchez i Cesc Fabregas. Czerwoną kartkę w końcówce obejrzał Sergio Busquets.
Sporo problemów w początkowych fragmentach meczu piłkarze Benfiki narobili Barcelonie. Lizbończycy nie odpuszczali, a byli wręcz stroną przeważającą. W 3. minucie groźnie na bramkę Valdesa strzelał Cesar, jednak Hiszpan poradził sobie z tym uderzeniem. Trzy minuty później Katalończycy przeprowadzili zabójczą kontrę. Alba podał do Messiego, ten zagrał wzdłuż bramki do Alexisa, który wpakował piłkę do siatki. W 11. minucie odpowiedzieć mogli gospodarze. Gaitan otrzymał bardzo dobre prostopadłe podanie w pole karne i w sytuacji praktycznie sam na sam trafił w nogi Victora Valdesa. W kolejnej akcji zagrożenie we własnym polu karnym zneutralizowali już obrońcy „Blaugrany”.

Na kolejną wartą uwagi akcję czekaliśmy do 22. minuty. Wcześniej byliśmy świadkami głównie walki w środku pola, z której niewiele wynikało. W końcu Alexis wypatrzył świetnie wbiegającego w pole karne Messiego, Argentyńczyk oddał nieprzyjemny strzał i znakomitą interwencją popisał się Artur. Dwie minuty później cudowną ponad 50-metrową piłkę do Alexisa zagrał Xavi, jednak napastnik „Barcy” nie zdołał w tej sytuacji wpakować jej do siatki.
Kolejne minuty to bezskuteczne próby ofensywne Katalończyków. Gospodarze co jakiś czas próbowali zaskoczyć przyjezdnych szybkimi kontrami, jednak nie przynosiły one oczekiwanych efektów. W 28. minucie arbitra nabrać próbował Pedro, który chciał wymusić rzut karny, za co otrzymał żółtą kartkę. Po chwili strzał na bramkę Barcelony oddała w końcu Benfica, ale Valdes nie miał problemu z wyłapaniem futbolówki. Ostatecznie na Estadio da Luz utrzymało się do przerwy jednobramkowe prowadzenie gości.
W drugiej połowie od pierwszej minuty Barcelona przejęła inicjatywę, spychając rywala do defensywy. Początkowo niewiele jednak z tego wynikało, ponieważ gospodarze w miarę dobrze się bronili. W 56. minucie podopieczni Vilanovy przeprowadzili w końcu szybszą akcję, która zakończyła się drugim golem. Messi wjechał z piłką ze środka boiska, dograł do wbiegającego Fabregasa, a ten strzałem w krótki róg pokonał bramkarza Benfiki – 2:0 dla „Blaugrany”.
Po strzelonym golu „Barca” nieco się cofnęła i oddała piłkę przeciwnikowi. Ten jednak był bezradny wobec doskonałego ustawienia się w defensywie wicemistrza Hiszpanii. Po kilku nieudanych próbach inicjatywa znowu wróciła na katalońską stronę. W 70. minucie Barcelona zabawiła się w „szesnastce” lizbończyków, jednak wszystko skończyło się szczęśliwie dla miejscowych. Cztery minuty później Jordi Alba otrzymał podanie na lewej stronie od Alexisa, wrzucił piłkę w pole karne, a strzał głową Leo Messiego wybronił Artur.










