Już dziś piłkarze poznańskiego Lecha zagrają o być albo nie być w Pucharze UEFA. Od kilku dni konfrontacji Kolejorza z Feyenoordem Rotterdam towarzyszą wielkie emocje. Przed spotkaniem udało nam się porozmawiać z pomocnikiem Lecha, Sławomirem Peszko.
Przed Wami mecz o wszystko. Jeśli wygracie jest szansa na wyjście z grupy. Jakie panują nastroje w drużynie przed tym spotkaniem?

Przed nami jeden z najważniejszych meczów w tej rundzie, więc mobilizacji nam nie brakuje. Przygotowywaliśmy się do tego meczu tak jak do poprzednich spotkań w UEFA, z dużym spokojem ale również z wielką koncentracją.
Lech grał najczęściej spośród wszystkich zespołów naszej ekstraklasy. Od meczu z Polonią Bytom minęło 10 dni. Czy można zatem pokusić się o stwierdzenie, że złapaliście świeżość?
Trudno mówić o świeżości. W grudniu jest to raczej niemożliwe, ale te 10 dni dało nam możliwość odpoczynku i zregenerowania sił na Feyenoord.
Potrzebujecie dwubramkowego zwycięstwa, by nie oglądać się na innych rywali z grupy. Można przypuszczać, że taktyka sprowadza się do jednego słowa – ofensywa…
Na pewno zagramy ofensywnie, ale też nie możemy otworzyć się bezmyślnie bo przeciwnik jest na tyle doświadczony, że momentalnie to wykorzysta. Ja osobiście wierzę, że wystarczy wygrać i to da nam awans.
Nie tak dawno pojawiła się informacja, że Feyenoord w meczu z Lechem nie zagra w najsilniejszym składzie. Trener, Gertjan Verbeek jest skłócony z częścią drużyny i zapowiada, że szansę mogą dostać młodzi zawodnicy. Twoim zdaniem, więcej w tym plusów czy minusów?
Szczerze mówiąc to lepiej byłoby zagrać z podstawowym składem Feyenoordu ponieważ nie są w najwyższej formie. Wstawienie do składu młodych zawodników spowoduje, iż będą chcieli się pokazać i w żadnej sytuacji nie odstawią nogi. Ciężko ocenić jakim składem zagrają, my analizujemy ich najmocniejszy skład!
Załóżmy, że wrócicie do Polski z awansem do 1/16 Pucharu UEFA. Z kim chciałbyś zagrać w następnej rundzie?
Jeśli już będziemy w następnej rundzie to chciałbym zagrać z drużyną, która odpadła z LM. Byłoby to spore doświadczenie.
Masz kogoś konkretnego na myśli?
Może być Werder Brema!
W zeszłym sezonie występowałeś na drugoligowych boiskach. Dziś, nie dość że Twój zespół lideruje w ekstraklasie to z powodzeniem radzisz sobie w europejskich pucharach. Spodziewałeś się, że Twoja kariera nabierze tak szybkiego tempa?











