Manuel Pellegrini, szkoleniowiec andaluzyjskiej Malagi, udzielił wywiadu portalowi Fifa.com. Chilijczyk podzielił się swoimi przemyśleniami na temat pracy trenera, skomentował sytuację w Primera Division i transfer Alexisa Sancheza do „Blaugrany”.
– Co jest najlepsze w tej pracy? Stres w niedzielę. Jako szkoleniowiec zawsze podobało mi się rozgrywanie meczów w niedzielę. Ta adrenalina, to stałe współzawodnictwo, wygrana albo porażka w każdym tygodniu, to jest najlepsze, przynajmniej dla mnie, bo kocham rywalizację.
– Co jest najgorsze? Jest wiele aspektów, ale moim zdaniem poniedziałkowe samopoczucie po tym, jak przegram w niedzielę. Świadomość porażki, za którą jestem odpowiedzialny. Po wielkiej adrenalinie następuje spadek formy spowodowany przegraną i jej konsekwencjami, to najgorsza rzecz na świecie – mówił „El Ingeniero”.
– Żyję wyzwaniami. Bardzo lubię mieć nadzieje. Myślę, że wykonaliśmy dobrą pracę, ale aby pokazywać to na boisku we wszystkich spotkaniach, potrzebujemy czasu. Malaga wzmocniła się o wiele bardziej niż drużyny takie jak Atletico Madryt, Valencia, Sevilla czy Villarreal, które miały silniejsze kadry niż nasza, więc nie sprowadziły przed tym sezonem tylu graczy. Będziemy starali się stworzyć skład, który będzie walczył w europejskich rozgrywkach i ubiegał się o tytuły.
Nie mogło zabraknąć pytania o dwubiegunowość ligi hiszpańskiej i pojedynek Realu Madryt z Barceloną. – W futbolu nie można niczego przewidywać. Bez wątpienia są to dwa zespoły, które odstają od reszty. Wcześniej rozgrywki były bardziej wyrównane. Celem wszystkich innych ekip jest pokonanie tej dwójki. Tutaj rozpoczęliśmy sezon od nowego projektu. Oby już niedługo udało się osiągnąć jakieś sukcesy. To jednak plan, który ma się rozwijać rok po roku. Powoli chcemy skrócić dystans, jak tylko to będzie możliwe.
Chilijczyk został także poproszony o ocenę rodaka, Alexisa Sancheza, który niedawno dołączył do ekipy Pepa Guardioli. – To dobry transfer Barcelony. Mowa o młodym piłkarzu, który zrobił ostatnio wielkie postępy i ma za sobą trzy lata gry we Włoszech. To będzie wielkie wzmocnienie dla „Barcy”, korzystne również dla chilijskiej reprezentacji, ponieważ Sanchez będzie mógł wykorzystać doświadczenie zdobyte w wielkim klubie.










