Trener Malagi, Manuel Pellegrini, uznał wczorajszy remis z Realem Madryt za sprawiedliwy wynik. Mimo straty punktów przez „Królewskich” Chilijczyk nadal w klubie ze stolicy upatruje głównego faworyta do mistrzostwa.
Piękny gol z rzutu wolnego Santiego Cazorli w ostatnich minutach pozwolił Maladze wywieźć punkt z Santiago Bernabeu, a Barcelonie odrobić nieco stratę w tabeli do Realu. Teraz wynosi ona osiem punktów, a do rozegrania pozostało jeszcze 11 spotkań, w tym El Classico na Camp Nou. Mimo to Pellegrini stwierdził, że byłoby to coś nadzwyczajnego, gdyby madrytczycy roztrwonili swoją przewagę.
– To byłoby naprawdę dziwne, gdyby Real nie wygrał La Liga. Jednak wiele może zdarzyć się w futbolu. Remis był sprawiedliwym wynikiem. Nie zasłużyliśmy, żeby do przerwy przegrywać. Dobrze utrzymaliśmy swój kształt, a później gol Santiego uratował dla nas punkt. W mojej opinii to był równy mecz, z zasłużonym rezultatem.










