Real Madryt przegrał ostatnie spotkanie w rozgrywkach Ligi Mistrzów z Olympique Lyonem 1:0. Wynik ten nieco skomplikował sytuację „Królewskich”, którzy marzą o awansie do ćwierćfinału.
Za jednego z głównych winowajców porażki we Francji uważa się, jak to zwykle bywa, opiekuna drużyny ze stolicy Hiszpanii. To nie pierwszy raz kiedy Manuel Pellegrini zostaje obrzucony krytyką ze strony prasy po porażce, której nikt się nie spodziewał. Choć Lyon to zespół o wiele mocniejszy od Alcorcon, to media już teraz przywołują porażkę Realu w pierwszej fazie Pucharu Hiszpanii ze zdecydowanie niżej notowanym rywalem. W pierwszym wyjazdowym spotkaniu „Blancos” skompromitowali się ulegając Alcorcon aż 4:0, natomiast w rewanżu na Santiago Bernabeu wygrali 1:0, lecz mimo tego pożegnali się z krajowym pucharem.
Zarówno fani jak i zarząd madryckiej drużyny z bólem przyjęli porażkę w Copa Del Rey, jednak wierzyli wciąż w sukces w rozgrywkach ligowych oraz europejskich. Teraz, gdy pierwsze spotkanie z Lyonem podopieczni Pellegriniego przegrali, na Chilijczyku ciąży presja awansu do ćwierćfinału bardziej niż kiedykolwiek, bowiem – jak sugerują hiszpańskie media – brak awansu oznacza dla byłego szkoleniowca Villarrealu utratę pracy.










