W obecnej kampanii Ligi Europy Pedro stał się bardzo ważnym ogniwem w Chelsea. „The Blues” mają spore szanse na zagranie w finale europejskich pucharów, a Hiszpan do tego wyniku dołożył swoją cegiełkę. W rewanżowym meczu ze Slavią otworzył wynik spotkania, zanotował asystę przy bramce Oliviera Giroud oraz strzelił na 4:1. Natomiast we Frankfurcie strzelił jedyną bramkę dla Chelsea w meczu i dzięki niemu stołeczni wywieźli korzystny wynik z Commerzbank-Arena.
W lidze też nie radzi sobie najgorzej. Były piłkarz Barcelony strzelił osiem bramek mimo tego, że w ekipie Maurizio Sarriego odgrywa głównie rolę jokera, a jak wychodzi od pierwszej minuty, to rzadko gra w pełnym wymiarze czasowym. Hiszpan w obecnym sezonie radzi sobie o wiele lepiej niż pod skrzydłami Antonio Conte. Pedro w podobnym wymiarze czasowym jest skuteczniejszy i na tym etapie sezonu ma pięć strzelonych bramek więcej, niż rok temu.
Charakterystyka
Pedro może grać zarówno na skrzydle, jak i na dziewiątce, o ile zajdzie taka potrzeba. Zaletą Hiszpana jest to, że jest bardzo produktywny zarówno z piłką, przy nodze jak i bez niej. Cechuje go wysoka inteligencja boiskowa, bardzo dobre rozumienie taktyki i poruszanie się po murawie.
Były zawodnik Barcelony jest zadaniowcem, którego każdy trener chciałby mieć pod swoimi skrzydłami. Potrafi wesprzeć formację defensywną, tworzy kolegom z zespołu przestrzeń na boisku, a sam potrafi się odnaleźć w dogodnej sytuacji. Trener może zrobić z niego zarówno playmakera, jak i lisa pola karnego. Z każdego powierzonego mu zadania wywiąże się bardzo dobrze. Do tego piłkarz nie jest znany z wywoływania skandali i dobrze dogaduje się z kolegami z drużyny na murawie, jak i poza nią. Ktoś taki w drużynie i ktoś mający takie doświadczenie to skarb.
Hiszpana cechuje także skuteczność pod bramką rywali i obunożność. Pedro w tym sezonie Premier League zdobył po 4 bramki lewą i prawą nogą. Natomiast celność jego strzałów wynosi blisko 50% i z 50 uderzeń na bramkę 8 z nich wpadło do siatki.
Odejście Conte odblokowaniem
Skrzydłowy Chelsea mógł odetchnąć z ulgą, kiedy klub opuszczał Antonio Conte. Włoski szkoleniowiec hamował potencjał zarówno ofensywny, jak i defensywny Hiszpana. Było to spowodowane głównie stylem gry Chelsea i tym że filigranowy skrzydłowy był rzucany po pozycjach. Włoch nie potrafił znaleźć dla niego miejsca w swojej układance i ucierpiała na tym dyspozycja zawodnika.











