W spotkaniu inaugurującym drugą część sezonu w Primera Division Villarreal zremisował z Osasuną. Drużyna z Pampeluny sprawiła więc kolejną niespodziankę, a ekipa Manuela Pellegriniego potwierdziła słabą dyspozycję w ostatnim czasie.
Villarreal po serii przegranych meczów nareszcie zaczął zdobywać punkty. W ostatniej kolejce „Żółte Łodzie” pokonały Real Mallorca i powoli wracają do formy. Osasuna z kolei w ostatnim czasie wygrała wysoko z Getafe i zremisowała z Sevillą. Klub z Pampeluny strzela co prawda dużo bramek, lecz to nie przekłada się na zwycięstwa. Wydawało się więc, że faworytem meczu był Villarreal.
Villarreal – Osasuna Pampeluna 1:1 (1:0)
Rossi 28′, Dady 64′
Pierwsza połowa spotkania nie przyniosła wielkich emocji. Minimalną przewagę przez większą część gry mieli gospodarze, którzy udokumentowali ją golem Giuseppe Rossiego w 28. minucie spotkania. Goście mieli zdecydowanie mniej sytuacji bramkowych, a te, które się pojawiały, były źle wykorzystywane przez zawodników Osasuny. Taki stan gry spowodował, że do przerwy prowadził Villarreal.
W drugiej części meczu to goście wzięli się za odrabianie strat, choć tuż po wznowieniu gry Villarreal miał kilka świetnych sytuacji, żadnej jednak nie wykorzystał, zabrakło bowiem skuteczności. Niewykorzystane sytuacje się mszczą, dlatego też wedle tego powiedzenia w 64. minucie spotkania Dady doprowadził do remisu. Więcej okazji na El Madrigal już nie było, drużyny podzieliły się punktami, a mecz na kolana jednak nie powalił.










