FC Barcelona zdołała zaledwie zremisować 2:2 z Valencią w 33. kolejce Primera Division. Świetne spotkanie obejrzeli kibice w Maladze, gdzie miejscowi zremisowali 1:1 z Deportivo, choć wynik meczu do ostatnich sekund był niepewny.
Strata punktów przez Barcelonę może dużo kosztować podopiecznych Pep Guardioli. Jeśli Real Madryt wygra jutro z Sevillą, to „Blaugrana” będzie miała tylko cztery punkty przewagi nad „Królewskimi” i losy mistrzowskiego tytułu staną wtedy pod dużym znakiem zapytania.
Almeria 2:1 Numancia

Piłkarze gości tego meczu chyba wyszli na boisko przygotowani na porażkę. W początkowej fazie spotkania nie wykazywali zaangażowania i już w piątej minucie bramkę dla gospodarzy zdobył Kalu Uche! Po tej akcji zawodnicy Numancii nieco ożywili swoją grę i stworzyli sobie nawet dwie groźne sytuacje, ale piłka nie znalazła drogi do bramki. Im bliżej było końca połowy, tym ponownie goście tracili ochotę do gry. Chwilę słabości przyjezdnych wykorzystała Almeria, która na cztery minuty przed gwizdkiem sędziego kończącym pierwszą odsłonę podwyższyła na 2:0!. Strzelcem bramki po asyście Negredo był Soriano.
Drugie 45. minut to bardzo zachowawcza gra gospodarzy. Szczelnie ustawionej obrony nie potrafiła sforsować Numancia i przez długi czas na boisku było po prostu nudno. W końcu na dziewięć minut przed zakończeniem meczu składną akcję przeprowadziła Numancia i Goiria umieścił piłkę w siatce. Następne ataki nie przyniosły już kolejnych trafień i trzy punkty zostały w Almerii.
Malaga 1:1 Deportivo La Coruna
Spotkanie dwóch sąsiadujących ze sobą drużyn było bardzo wyrównane, szczególnie pod względem strzelonych bramek. Z gry więcej mieli bowiem gospodarze, którzy w 32. minucie wyszli na prowadzenie po ładnym strzale Alberto Luque. Na przerwę to właśnie gospodarze schodzili z podniesionymi głowami.
Po przerwie z większym animuszem zaczęli grać goście. Jedno z dośrodkowań trafiło na głowę Sergio i wynik meczu został wyrównany. Deportivo chciało pójść za ciosem, ale kilka kolejnych ładnych akcji nie przyniosło bramki. W końcowej fazie meczu nastąpiło przebudzenie w szeregach Malagi. Najpierw bardzo aktywny w tym meczu Luque trafił w poprzeczkę, a chwilę później został sfaulowany w polu karnym i sędzia na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry podyktował „jedenastkę”! Do piłki podszedł Apono, ale całkiem niezły strzał hiszpańskiego napastnika znakomicie obronił Daniel Aranzubia. Do ostatniego gwizdka sędziego piłkarze zaserwowali kibicom jeszcze kilka emocjonujących akcji pod bramką gospodarzy.
Najpierw świetny strzał z rzutu wolnego obronił Inaki Goiti, by chwilę później ponownie potwierdzić doskonałą formę, broniąc mocne uderzenie z bliskiej odległości na kilka sekund przed końcem meczu! Ostatecznie spotkanie zakończyło się podziałem punktów i obie drużyny zachowały szansę na zajęcie miejsca premiowanego awansem do europejskich pucharów po zakończeniu sezonu.










