Raul Gonzalez poprowadził swój zespół do ważnego zwycięstwa nad Sevillą, strzelając trzy z czterech bramek zdobytych przez Real. W spotkaniu kończącym 33. kolejkę spotkań Atletico pewnie ograło Sporting 3:1.
Dzięki świetnej grze w drugiej połowie meczu z Sevillą, Real Madryt ma już tylko cztery punkty straty do liderującej Barcelony. Mistrzostwo Hiszpanii jest więc sprawą otwartą i wydaje się, że wszystko rozstrzygnie się w „Grand Derbi”, już za niespełna tydzień na Santiago Bernabeu!
Sevilla 2:4 Real Madryt
Mecz znakomicie rozpoczęli gospodarze, ale to gości pierwsi umieścili piłkę w siatce. Sędzia liniowy podniósł jednak wcześniej chorągiewkę i gol nie został uznany. Drugi raz futbolówka powędrowała do bramki w 16. minucie, po świetnym strzale głową Renato. Tym razem arbiter wskazał na środek boiska i na tablicy wyników pojawiło się 1:0 dla Sevilli. Miejscowi nie zamierzali na tym zaprzestawać i kilka minut później w sytuacji sam na sam z Casillasem znalazł się Perotti! Hiszpański golkiper bardzo pewnie wyłapał jednak strzał pomocnika Sevilli.
Z minuty na minutę gospodarze opadali z sił i pod koniec pierwszej połowy skupiali się bardziej na obronie korzystnego rezultatu niż forsowaniu obrony rywali. Wtedy to dobrą akcję przeprowadził Real i piłkę zagraną wzdłuż pola karnego przez Metzeldera do bramki Sevilli skierował Raul!
Drugą odsłonę nieco lepiej rozpoczęli gospodarze, ale nie potrafili stworzyć sobie dogodnej sytuacji pod bramką Realu. Po godzinie gry na Ramón Sánchez Pizjuán mieliśmy remis, ale trzy minuty później to „Królewscy” prowadzili 2:1. Przypadkowe podanie od Miguela Torresa na bramkę zamienił Raul! Jak się okazało, nie był to koniec pokazu strzeleckich możliwości snajpera gości. W 66. minucie błąd popełnił Palop i „El Siete” skompletował hattricka! Dwie bramki straty do wicelidera Primera Division widocznie podcięły skrzydła Sevilli, która nie miała pomysłu na strzelenie kontaktowej bramki.
Czego nie umieli wypracować sobie gospodarze, to dał im Sergio Ramos, który popełnił błąd w polu karnym i Capel pewnie pokonał bramkarza przyjezdnych. Wydawało się, że po tej bramce Sevilla będzie jeszcze walczyć o remis, ale fantastyczne prostopadłe podanie otrzymał Marcelo i to „Królewscy” strzelili ostatnią bramkę w tym spotkaniu.
Atletico Madryt 3:1 Sporting Gijon
Już od pierwszych akcji nie było wątpliwości, kto jest faworytem tego spotkania. Gospodarze prezentowali wysoki poziom umiejętności i w 27. minucie udokumentowali to w meczowym raporcie. Strzelcem bramki był Diego Forlan, który skompletował tym samym już 20 goli w obecnym sezonie La Liga. Jeszcze przed przerwą na 2:0 podwyższył bardzo aktywny w tym spotkaniu Simao i stało się jasne, że komplet punktów pozostanie w Madrycie.
Niespełna minutę po rozpoczęciu drugiej odsłony, bramkę zdobył Sergio Aguero po świetnym prostopadłym zagraniu od Forlana i gospodarze prowadzili już 3:0. Odpowiedź gości po stracie trzeciego gola była bardzo szybka, bowiem w 47. minucie celnie uderzył Bilic. Te trafienie wprawdzie pobudziło nieco piłkarzy Sportingu, ale więcej razy pokonać Leo Franco się nie udało i mecz zakończył się pewną wygraną Atletico, które powróciło tym samym na miejsce premiowane awansem do europejskich pucharów.










