Dziesięć minut i cztery gole – to jest możliwe tylko w lidze hiszpańskiej. Choć Real i Barcelona swoje mecze rozegrały w sobotę, dziś w Hiszpanii nie zabrakło emocji i ciekawych spotkań. Valencia z trudem wywalczyła punkty, a czwartkowy rywal Lecha – Deportivo, postraszył Almerię.
Malaga – Osasuna Pampeluna 4:2 (0:0)
Apono 57’ (k), Baha 63’, Nekounam 80’, Flano 81’, Luque 84’, Eliseu 90’

Gospodarze tego pojedynku (Malaga) spisują się w tym sezonie dobrze i jak na razie zajmują jedenastą pozycję, co dla beniaminka jest bardzo dobrą lokatą. Dodatkowo podopieczni Antonio Tapii w ostatnich kolejkach mieli bardzo trudny terminarz i mierzyli się po kolei z najlepszymi drużynami w lidze, osiągając dość dobre rezultaty i stwarzając duże problemy bardziej renomowanym rywalom. Osasunę czekał więc trudny mecz, tak też było. Aż 6 goli padło niedzielnego popołudnia w Maladze, a co ciekawsze wszystkie w drugiej połowie. Choć pierwsza część meczu nieco smętna, to później było już tylko lepiej. Najpierw rzut karny wykorzystał Apoño , a w 62. minucie na 2:0 podwyższył Baha. Kiedy wydawało się, że wynik jest już przesądzony, w 80. minucie gola kontaktowego zdobył Nekounam. Remis był minutę później po trafieniu Miguela Flaño. Gospodarze z szoku wyszli bardzo szybko, bo już w 84. minucie na 3:2 podwyższył Luque, a wynik w doliczonym czasie ustalił Eliseu. Niesamowite dziesięć minut w Maladze i zwycięstwo gospodarzy.
Real Valladolid – Real Mallorca 3:0 (1:0)
Calvo 29’, Dorado 57’, Goitom 67’
Valladolid poczyna sobie w tegorocznych rozgrywkach coraz lepiej, goście natomiast zawodzą, zwłaszcza na wyjazdach. Gospodarze ograli w ostatnich dwóch meczach potentatów ligi, Real u siebie 1:0 i Villareal na wyjeździe 3:0. Rozpędzona drużyna nie dała też szans Majorce. Po półgodzinie gry było 1:0 dla niezwykle skutecznych ostatnio gospodarzy. Gola zdobył García Calvo i choć bramki w pierwszej połowie już nie padły, to przeważał Real. W drugiej części meczu przewaga gospodarzy potwierdziła się kolejnymi golami: Vivat Dorado w 57. oraz skuteczny w tym sezonie Henrik Goitom w 67. minucie i było po meczu. Zasłużone zwycięstwo gospodarzy.
Almeria – Deportivo La Coruna 0:1 (0:0)
Verdu 75’
Almeria w poprzedniej kolejce przegrała na wyjeździe z Osasuna Pampeluna 1:3, natomiast Deportivo w takim samym stosunku bramek wygrało u siebie z Bilbao. W bezpośredniej konfrontacji tych drużyn to ci drudzy byli górą. O wyniku przesądziła jedna bramka. Spotkanie układało się wyrównanie, obie drużyny stwarzały okazje bramkowe, brakowało jednak skuteczności. W drugiej połowie czerwona kartka dla kierującego grą Osasuny Álvara Negredoa spowodowała, że gospodarze zaczęli grać słabiej, co w 75. minucie wykorzystał Verdu. Osasuna nadal więc bez formy, ważne punkty wędrują do La Corony.










