Fenomenalne widowisko okraszone teatrem jednego aktora. Zagłębie Lubin w meczu o pietruszkę pokonało Polonię Warszawa 4:0. Cztery bramki dla Zagłębia zdobył Szymon Pawłowski.

W pierwszych minutach obie drużyny nie potrafiły groźnie zaatakować, przez co bramkarze byli niemal bezrobotni. Na początku meczu kartki za nadmierną agresję obejrzeli Csaba Horvath z Zagłębia Lubin oraz Marcin Baszczyński z Polonii. W 9. minucie meczu bramkę dla Zagłębia zdobył Szymon Pawłowski, który urwał się obrońcom Polonii i uderzył po długim rogu bramki Polonii, piłkę pod ręką puścił Sebastian Przyrowski i goście od początku meczu znaleźli się w bardzo dobrej sytuacji. W kolejnych dziesięciu minutach Zagłębie wyglądało znacznie lepiej. Podopieczni Pavla Hapala budowali spokojnie swoje akcje i bez większych problemów przerywali ataki „Czarnych Koszul”. Po dwóch kwadransach gry bardzo dobrą sytuację miał Arkadiusz Woźniak. Młody napastnik wpadł z impetem w pole karne, ale nie trafił w bramkę. Jeszcze przed przerwą Wladimer Dwaliszwili otrzymał od sędziego żółtą kartkę za próbę wymuszenia rzutu karnego.
Już na samym początku drugiej części gry Zagłębie Lubin podwyższyło prowadzenie na 2:0. W 53. minucie spotkania drugą bramkę w meczu zdobył Szymon Pawłowski, który wykorzystał bardzo dobre podanie Adriana Rakowskiego. Pawłowski w sytuacji sam na sam nie pomylił się i pewnie uderzył w długi róg bramki Przyrowskiego. W 63. minucie doszło do niecodziennej sytuacji. Czesław Michniewicz dokonał już wcześniej trzech zmian, a wychodzącego na czystą pozycję faulował Sebastian Przyrowski. Sędzia ukarał bramkarza Polonii czerwoną kartką, a w bramce stanął Łukasz Teodorczyk. Na domiar złego dla warszawskiego zespołu z wywalczonego wolnego Pawłowski zdobył bramkę, kompletując hat-tricka. Na dziesięć minut przed końcem swoje czwarte trafienie w meczu zdobył będący w fenomenalnej formie w tym meczu Szymon Pawłowski. Lewą stroną pomknął Costa, zagrał na dziesiąty metr do Pawłowskiego, a ten strzałem z pierwszej piłki pokonał bezradnego Łukasza Teodorczyka. Dramatyczne dla gospodarzy spotkanie ostatecznie skończyło się wygraną Zagłębia 4:0 po wspaniałych bramkach Szymona Pawłowskiego.











