Patryk Walicki został nowym zawodnikiem Unii Skierniewice. 23-letni pomocnik, posiadający polskie i belgijskie obywatelstwo, podpisał z pierwszoligowym klubem kontrakt obowiązujący do 2027 roku. Walicki stawia tym samym swój pierwszy krok w polskiej piłce klubowej – po wielu latach spędzonych na belgijskich boiskach.
Unia Skierniewice prężnie porusza się na rynku transferowym, by jak najlepiej wzmocnić drużynę przed debiutanckim sezonem na drugim poziomie rozgrywek. Dużą uwagę zwraca fakt, że w klubie postanowiono budować młodą drużynę. Do tej pory najstarszym sprowadzonym zawodnikiem był Stanisław Pruszkowski. Były już bramkarz Wisły Płock ma 21 lat i dwa lata temu występował już w barwach Unii. Tym razem do klubu ze Skierniewic przybył nieco starszy zawodnik, bo 23-letni Patryk Walicki. Środkowy pomocnik całą dotychczasową karierę spędził w Belgii i teraz przyszedł czas na pokazanie się w Polsce.
Obiecujące początki i głośny transfer do KAA Gent
Urodzony w Brukseli Patryk Walicki pierwsze szlify zbierał w Diegem Sport, gdzie szybko zwrócił na siebie uwagę wielu skautów. Latem 2022 roku 18-letni wtedy zawodnik trafił do Beerschot VA i to był dla niego bardzo ważny krok. Właśnie w tym klubie, w sezonie 2021/22 zaliczył seniorski debiut na poziomie Jupiler Pro League. Miało to miejsce dokładnie 13 lutego 2022 roku. Środkowy pomocnik pojawił się wtedy na placu gry w 84. minucie wygranego 2:1 spotkania z KV Kortrijk.
Obiecujący rozwój Walickiego sprawił, że w 2022 roku sięgnął po niego jeden z gigantów belgijskiej piłki – KAA Gent. Przejście do czołowego klubu ligi miało być dla niego przepustką do wielkiej kariery. To zaowocowało również powołaniami do reprezentacji Polski U-20, gdzie udało się uzbierać dwa występy. Patryk Walicki został tam włączony do zespołu Jong KAA Gent i jego dalszy rozwój był bacznie obserwowany przez sztab pierwszej drużyny.
Trudna rzeczywistość w Belgii: Brak przełomu i seria wypożyczeń
Mimo ogromnego potencjału, przygoda w Gent nie potoczyła się po myśli polskiego zawodnika. Walicki nie miał żadnych szans na wywalczenie sobie miejsca w pierwszym zespole, więc zaczęło się poszukiwanie innych opcji. Szukając regularnej gry, trafił na wypożyczenie do Francs Borains, jednak i tam nie zdołał ugruntować swojej pozycji na stałe. Zaledwie dziewięć występów, w tym dwa w podstawowym składzie, nie były szczytem jego marzeń. Sezon 2023/24 został zatem w większości zmarnowany i zapewne dał sporo do myślenia naszemu zawodnikowi.











