Napastnik Milanu, Alexandre Pato, pochwalił zachowanie kibiców we wczorajszym meczu przeciwko Maladze. Mimo to jego drużyna tylko zremisowała z Malagą 1:1.
Wydaje się, że Milan powoli wraca na właściwe tory. Ostatnie przekonujące zwycięstwo 5:1 nad Chievo w Serie A czy wczorajszy remis z Malagą w Lidze Mistrzów zdają się to potwierdzać. Pato przyznał, że kibice mają duży wpływ na obecną przemianę w zespole.

– Milaniści byli dziś fantastyczni, wspierali nas do samego końca. Potrzebujemy fanów, aby byli blisko nas. Przyjście na stadion i wysłuchaniu ich ryku daje dodatkowego kopa. Staramy się grać jak najlepiej dla kibiców, ale czasami to nie wychodzi tak dobrze, jednak ciągle ich potrzebujemy.
Brazylijczyk, strzelając wczoraj wyrównującego gola, po raz pierwszy w tym sezonie wpisał się na listę strzelców.
– Czy opadł trochę ciężar z moich barków po tym, jak znowu strzeliłem? Jestem zrelaksowany, po prostu potrzebuję gry. Wracam po kontuzji. Zawsze chcę pomóc mojej drużynie najlepszą grą.
Mimo że w Lidze Mistrzów „Rossoneri” tracą aż pięć punktów do lidera, a po jedenastu spotkaniach w Serie A zajmują dopiero dziesiąte miejsce, to Pato wierzy, że drużyna wreszcie wraca na właściwą drogę.
– Myślę, że ciągle ulepszamy swoją grę, znaleźliśmy dobre ustawienie taktyczne, które jest również bardziej ofensywne. Gramy dość dobrze, po prostu czasami brakuje zwycięstwa, więcej szczęścia. Gola dedykuję tym, którzy są mi bliscy.










