21 listopada o godzinie 15:00 FC Kopenhaga ogłosiła wyjściową jedenastkę, która miała zagrać przeciwko Aarhus GF. Zasadniczo wydawało się, że Jess Thorup (trener FCK) nikogo nie zaskoczył swoim zestawieniem. W bramce klasycznie Kamil Grabara, w defensywie również obyło się bez niespodzianek – wydawało się, że wszystko jest po staremu. Jednak na prawej stronie ataku można było dostrzec dotąd raczej anonimową postać. W bardzo ważnym meczu Superligaen szansę od pierwszej minuty otrzymał Roony Bardghji, który ledwie kilka dni temu skończył 16 lat. Wydawało się, że młodziutki Szwed może nie podołać tak trudnemu zadaniu, ale nic bardziej mylnego. Mecz ostatecznie zakończył się remisem 1:1, lecz 16-letni Roony został okrzyknięty najlepszym zawodnikiem spotkania.
Bardghji dotychczas grywał w drużynach młodzieżowych, gdzie był jedną z najbardziej wyróżniających się postaci. Trudno było jednak się spodziewać, że tak szybko otrzyma szansę debiutu w pierwszej drużynie. Niemniej jednak jeszcze trudniej było przypuszczać, że pokaże się z dobrej strony. 16-latek swoim występem zamknął usta wszystkim krytykom. Nie dość, że został zawodnikiem meczu, to jeszcze trybuny Parken w ramach aprobaty zaczęły skandować jego imię.
Roony Bardghji, czyli kolejna szwedzka nadzieja na gwiazdę światowego formatu.
Ryzyko trenera
FC Kopenhaga w tym sezonie radzi sobie przyzwoicie. Stołeczny klub w tym momencie zajmuje 2. miejsce w tabeli ligowej, a w Lidze Konferencji na dwie kolejki przed końcem fazy grupowej jest liderem. O szerszą opinię w tej kwestii zapytaliśmy Wiktora Morawskiego – eksperta od duńskiego futbolu i redaktora Futbolu Po Skandynawsku.
FC Kopenhaga w obecnym sezonie gra całkiem dobrze, choć nie brakuje potknięć. Rozgrywki ligowe i europejskie puchary przebiegają na razie bez większych problemów i zgodnie z planem, lecz kibice wciąż pamiętają o wpadce w Pucharze Danii. Wtedy FCK niespodziewanie polegli 0:3 z Nykøbing.Wiktor Morawski
Poprawna postawa największego klubu ze Skandynawii jeszcze bardziej zastanawia. Dlaczego w środku sezonu trener daje szansę dotąd nieogranemu 16-latkowi? Przecież gdyby Bardghji popełnił błąd kosztujący punkty, to wybronienie się z tej decyzji byłoby wręcz niemożliwe. Jess Thorup poszedł jednak wszystkim na przekór i postawił na swoim.
– Powodem siegnięcia po 16-latka na pewno jest wąska kadra. W tym sezonie Kopenhaga może się poszczycić świetnymi talentami, które tylko czekają na takie szanse. Roony bez wątpienia jest jednym z nich. W normalnych okolicznościach pewnie od początku wystąpiłby Rasmus Falk, lecz on cały czas nie jest gotowy do gry na pełnych obrotach. Natomiast Luther Singh od momentu transferu ciągle ma jakieś problemy ze zdrowiem. Do tego brak takich piłkarzy jak Zeca, Diks czy Baldursson ograniczył manewry taktyczne i Bardghji z tego powodu dostał wielką szansę – tłumaczy Morawski.











