„Stabilizacja” nie jest słowem popularnym w Elblągu. Miejscowa Olimpia kolejny rok z rzędu po zakończeniu sezonu pożegnała się z trenerem, a także czołowymi zawodnikami. Drugoligowy zespół znowu będzie więc musiał się odbudowywać.
Jeszcze pod koniec maja Tomasz Grzegorczyk zapowiadał zmiany w kadrze zespołu. Kilkanaście dni później szkoleniowiec przeniósł się jednak do Resovii, a wiec w przyszłym sezonie sprawdzi się na zapleczu PKO BP Ekstraklasy. W tej sytuacji Olimpia musiała znaleźć nowego trenera. Został nim 30-letni Przemysław Gomułka i to on będzie przygotowywał drużynę do nowych rozgrywek.
Zaważyła wiosna
Sezon 2020/2021 był w wykonaniu elblążan bardzo słaby. Drużyna utrzymała się w eWinner 2. lidze, zajmując ostatnie bezpieczne miejsce nad strefą spadkową i wyprzedzając o jeden punkt swoją imienniczkę z Grudziądza. Zakończony właśnie sezon był dużo lepszy, choć kibice „Olimpijczyków” mogą czuć się lekko rozczarowani. Dlaczego? O tym mówi w rozmowie z iGolem Michał Libuda z serwisu ExpressElblag.pl:
– Drużyna Olimpii w poprzednich latach przyzwyczaiła swoich kibiców do jazdy rollercoasterem. Raz elblążanie kiwali się nad przepaścią, a raz grali w górnej części tabeli, z perspektywą występu w barażach. W tym sezonie mieliśmy do czynienia właśnie z tą drugą opcją. Był styl, był pomysł, co w połączeniu z solidną obroną dało efekt. Po przedłużonej rundzie jesiennej Olimpia była szósta, z dużą przewagą nad strefą spadkową.
– Runda wiosenna była bardzo słaba. Olimpia wyprzedziła w tabeli wiosny tylko zdegradowanego od dawna Sokoła Ostróda i późniejszego spadkowicza, beniaminka Pogoń Grodzisk Mazowiecki. 14 punktów w 10 meczach (w tym 3 za walkower z Bełchatowem) to dorobek mizerny. 3 gole zdobyte u siebie dopełniają obraz co najmniej dziwnej niemocy. Czy to jesień była wynikiem ponad stan, czy prawdziwy obraz zespołu widzieliśmy wiosną? Tak czy siak, 9. miejsce, na 18 zespołów, idealnie opisuje ten sezon.
Olimpia promuje
Ostatecznie praca szkoleniowca Olimpii została doceniona i on sam jednak awansował o szczebel wyżej. Grzegorczyk jest dodatkowo kolejnym trenerem w ostatnich latach, który po zakończeniu sezonu opuszcza klub z Elbląga. Rok temu podziękowano za współpracę Jackowi Trzeciakowi, choć zrealizował on zadanie w postaci wspomnianego utrzymania się w 2. lidze.
Więcej kontrowersji wzbudziło pożegnanie się przed dwoma laty z Adamem Noconiem. Włączył się wówczas do walki o baraże mimo dużych kłopotów finansowych klubu. Jak mówił później w rozmowie z Interią.pl, rozwiązał jednak kontrakt z powodu nacisków ze strony klubu. Ważniejsze od walki o awans miało być bowiem otrzymanie pieniędzy z Pro Junior System.











