Sześć zwycięstw w ostatnich sześciu meczach (w tym nad Lechem i Wisłą) oraz tytuł najlepszej drużyny na wiosnę w ekstraklasie. Zawisza Bydgoszcz ma ostatnio kapitalną serię i niewiele brakuje do tego, aby wygrzebał się z, wydawałoby się, beznadziejnej sytuacji. Co więc spowodowało tak dobrą postawę klubu z Bydgoszczy na wiosnę?Paradoksalnie najlepsza drużyna wiosennej kolejki w ekstraklasie wciąż plasuje się na ostatnim miejscu w tabeli. Jeśli jednak bydgoszczanie będą nadal grali z taką skutecznością jak dotychczas, to o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej powinni być spokojni. Zawisza gra ładnie dla oka, a w dodatku jest niezwykle skuteczny, co na polskich boiskach jest swego rodzaju ewenementem. Szkoda, że zaczął rozgrywać tak dobrze dopiero od niedawna, bo mógłby z taką jakością śmiało myśleć o europejskich pucharach.
Ostatnie sześć spotkań w wykonaniu Zawiszy Bydgoszcz:
22. kolejka: Zawisza Bydgoszcz – Piast Gliwice 2:0
23. kolejka: Wisła Kraków – Zawisza Bydgoszcz 0:1
24. kolejka: Zawisza Bydgoszcz – Lech Poznań 1:0
25. kolejka: Ruch Chorzów – Zawisza Bydgoszcz 1:2
26. kolejka: Zawisza Bydgoszcz – Pogoń Szczecin 2:1
27. kolejka: PGE GKS Bełchatów – Zawisza Bydgoszcz 1:4
Szczególnie z uwagi na reformę turniejów szanse Zawiszy na utrzymanie się znacznie wzrastają. Dodatkowo bydgoski klub dzięki szóstemu zwycięstwu z kolei pobił aż dwa klubowe rekordy: liczby zwycięstw z rzędu i spotkań bez porażki w ekstraklasie. Warto nadmienić, że przed rundą wiosenną piłkarzom zabrakło 12 punktów do miejsca gwarantującego pozostanie w lidze. Teraz straty tej prawie nie ma – zredukowała się do zaledwie jednego oczka.

Zawisza jesienią i wiosną to dwie zupełnie inne drużyny. Załoga ta w chłodniejszej porze roku zmierzała ku upadkowi, a obecnie jest najlepsza. Co więc spowodowało tak diametralną zmianę jej oblicza?
Niemały wpływ na grę drużyny ma bez wątpienia jej trener Mariusz Rumak. Początki byłego szkoleniowca poznańskiego Lecha nie były w Bydgoszczy łatwe. Zespół miał fatalną jesień, a sam Rumak postulował dokonanie wielu zmian w sztabie szkoleniowym i kadrowym drużyny. Atmosfera nie należała do najlepszych, a kibice, szybko dostrzegając fatalną grę swojego klubu, chcieli zmiany trenera. Ten jednak został obdarzony kredytem zaufania ze strony zarządu i z opóźnieniem zaczął spłacać go wraz z odsetkami. Opłaciło się.
https://www.youtube.com/watch?v=41TRz8NMPJQ










