To nie będzie tylko następny odcinek z serii „Kolejne starcia w Premier League”. Przed piątym rozdaniem angielskiej ekstraklasy drżą serca z niebieskiej części Manchesteru, a na St. James’ Park nerwowo poszukują butli z tlenem. Nie brakuje tych, którzy chcą utrzymać się na fali, jak i tych, którzy marzą o przełamaniu.
Danie główne na Villa Park…
W sobotę najważniejszym wydarzeniem będzie potyczka Aston Villi z Arsenalem. Ci pierwsi dość niespodziewanie usadowili się na fotelu wicelidera tabeli. Z „The Villans” w tym sezonie wiąże się też ciekawa statystyka: średnio jedna bramka na mecz i tylko jeden gol dotychczas stracony! Takiego minimalizmu w czubie tabeli już dawno nie widzieliśmy! Władzom z Villa Park musiało to przypaść do gustu, przedłużono bowiem właśnie kontrakt z menadżerem Paulem Lambertem.
Kanonierzy z kolei są dalecy od formy z zeszłego sezonu. Pogubioną defensywę obnażył ostatnio w Lidze Mistrzów Immobile, sunąc przez pół boiska jak po autostradzie A2 z otwartymi bramkami. Lekarstwem na bolączki ekipy Arsena Wengera ma być Danny Welbeck, który już pokazał, że zmiana otoczenia była mu potrzebna i powinien stanowić mocny punkt londyńczyków.
Wygląda na to, że gospodarze zostaną wreszcie zmuszeni do bardziej otwartej gry, bo w innym razie Wojciech Szczęsny i spółka wrócą do domów z kompletem punktów.
… i deser na Etihad!
Jeśli chcecie wybrać skuteczne tabletki nasenne, to po tym weekendzie warto będzie zapytać o rekomendację Franka Lamparda. Idę o zakład, że Anglik w piątek i sobotę bez wspomagaczy nie zmruży oka. Nie ma się czemu dziwić, wszak 13 lat spędził na Stamford Bridge, a teraz w podstarzałym piłkarsko wieku przyjdzie mu stanąć po drugiej stronie barykady. A mówią, że starych drzew się nie przesadza… Konfrontacja City z Chelsea to absolutny hit. Jesteśmy dopiero na początku rozgrywek i spotkanie tych dwóch marek to coś więcej niż mecz. To bitwa o prestiż, panowanie, demonstrację siły. Zdaniem wielu to właśnie pomiędzy tymi ekipami rozegra się mistrzostwo w tym sezonie.
Mourinho już szykuje najlepszy garnitur na wyjazd do Manchesteru, a inżynier Pellegrini (naprawdę jest inżynierem!) przygotowuje skrupulatne analizy. Chilijczyk ostatnio nie wdał się w grę medialną z Portugalczykiem i tym razem również zachowuje spokój i zdystansowanie.
„Sky” zapowiada niebieskie starcie jako pojedynek Aguero przeciwko Coscie. Obaj mają perfekcyjnie ustawione celowniki, a ponadto obsługują ich wyborni asystenci. Mimo ostatnich potknięć tych zespołów w LM należy się spodziewać widowiska na najwyższym poziomie.
„Sroki” wreszcie się wzniosą? U Pochettino wszystko pod kontrolą?
Alan Pardew po ostatnich meczach swojej drużyny zapewne nie otrzymuje SMS-ów z gratulacjami. Tylko dwa punkty, do tego bagaż czterech goli od „Świętych”, tylko remis u siebie z Crystal Palace – to wszystko powoduje, że wokół „Srok” zaczyna się wytwarzać gęsta atmosfera. Nieco rozwiać ją może ewentualne zwycięstwo nad Hull City. Kibice Newcastle czekają aż potencjał transferowy zacznie wreszcie procentować, a drużyna wspinać się w tabeli.











