O nich będzie głośno: Karim Adeyemi. Typ niepokorny?


Od Bayernu, przez Austrię, do reprezentacji Niemiec

29 września 2021 O nich będzie głośno: Karim Adeyemi. Typ niepokorny?
https://www.archysport.com/

Kiedy był juniorem, pożegnał się z nim Bayern Monachium. Teraz "Gwiazda Południa" ponownie chętnie podpisałaby kontrakt z reprezentantem Niemiec. Trudno się dziwić, skoro Karim Adeyemi zastąpił godnie w Salzburgu samego Erlinga Haalanda.


Udostępnij na Udostępnij na

Czy wychowanek Bayernu Monachium, który jest szlifowany przez międzynarodowy projekt Red Bulla, okaże się przyszłą gwiazdą piłki nożnej? Czy austriacki potentat wychował w ekspresowym tempie następcę norweskiego snajpera? Wydaje się, że w tej chwili 19-latek może być bardzo gorącym nazwiskiem w następnym letnim okienku transferowym, w końcu nikt za byle co nie dostaje szansy grania w reprezentacji Niemiec.

Wyrzucony z Bayernu, wypatrzony przez Salzburg

Na przestrzeni kilkunastu ostatnich lat w młodzieżowych zespołach Bayernu Monachium występowało wielu młodych i utalentowanych zawodników, którzy w pewnym momencie opuścili klub. Dla przykładu – Karim Adeyemi jest wychowankiem „Gwiazdy Południa”, ale jeszcze jako dziecko został wyrzucony z tego klubu z powodów dyscyplinarnych. Sam zawodnik tamten czas wspomina w taki sposób, że nie czuje urazy do Bawarczyków. Wręcz przeciwnie, motywuje się tym faktem:

− Byłem wtedy jeszcze dzieckiem i nie należałem do najspokojniejszych. To nie spodobało się FC Bayernowi i postanowił mnie wyrzucićpowiedział Adeyemi.

Nie wydaje mi się, żebym miał problemy z dyscypliną, może byłem trochę naburmuszony i nieco rozedrgany. Teraz chcę pokazać Bayernowi, co potrafię, kim jestem i że błędem było wyrzucenie mnie. To tylko mnie napędza − podsumował napastnik RB Salzburg.

Jednak zanim trafił do pierwszej drużyny mistrza Austrii, musiał pokazać pełnię swojego talentu. Tak też się stało w zespołach młodzieżowych SpVgg Unterhaching. To właśnie tam skauci klubu satelitarnego RB Lipsk wypatrzyli go i ostatecznie w 2018 roku wyłożyli za świeżo upieczonego reprezentanta Niemiec wówczas 3 miliony euro.

– Największy wpływ miały pewnie niesamowite liczby, jakie w wieku 15 lat robił w rozgrywkach U-17 – w 21 spotkaniach zdobył aż 19 goli, a w kategorii U-19, w której wchodził z ławki, uzbierał gola i asystę w mniej więcej 300 minut – dopowiada nam użytkownik prowadzący na Twitterze konto Austriacka Piłka.

Szlify w Liefering

Gdy tylko Karim Adeyemi podpisał kontrakt z Salzburgiem, został wypożyczony do partnerskiego klubu, czyli FC Liefering. Dość szybko nastolatek stał się głównym graczem tamtejszego zespołu. Na początku sezonu mający nigeryjskie korzenie zawodnik grał w klubie na pozycji środkowego napastnika. Jednak w dalszej części sezonu został przestawiony na lewe skrzydło.

Jego pierwszy sezon w Liefering był sukcesem i zakończył się sześcioma trafieniami oraz czterema asystami w 20 występach. Jednak to jego drugi sezon w drużynie z drugiej ligi był tym, który okazał się jak na razie decydującym w jego karierze. Wychowanek Bayernu Monachium po raz kolejny grał jako środkowy napastnik i od czasu do czasu przeplatał to występami na skrzydle.

Rozegrał wtedy w Liefering 14 spotkań ligowych, w których strzelił dziewięć goli i dołożył do tego osiem asyst, pokazując sztabowi szkoleniowemu z Salzburga, że jest wystarczająco dobry, aby trafić finalnie do punktu docelowego, czyli zespołu mistrzów Austrii.

Również nasz dzisiejszy ekspert wskazuje, że czas spędzony na zapleczu austriackiej Bundesligi był spożytkowany w sposób wzorowy: – Właściwie od początku swojej kariery w Liefering niesamowicie ciągnął tę drużynę – strzelał, asystował, po prostu potwór. Jednego wybitnego meczu nie miał, ale np. w 2019 roku w sześciu meczach zdobył pięć bramek i zanotował trzy asysty. Od tamtego czasu Salzburg zaczął go brać do pierwszego składu.

Podbicie Salzburga i debiut w kadrze Niemiec

Reprezentant Niemiec został wrzucony prosto do pierwszego składu drużyny z Salzburga w sezonie 2019/2020. Udało mu się wtedy rozegrać tylko jednak 10 meczów, z których osiem to były występy z ławki rezerwowych. Nastolatek wówczas strzelił jednego gola i dołożył trzy asysty dla Salzburga w 347 minut, co nie jest osiągnięciem może wybitnym, ale z pewnością było dobrze rokującym.

Jego pierwszym pełnym sezonem w austriackiej Bundeslidze były następne rozgrywki. To były bardzo imponujące występy w wykonaniu lewonożnego napastnika i właśnie wtedy światowi skauci naprawdę zaczęli zwracać na niego uwagę. Karim Adeyemi zakończył je z dorobkiem 29 meczów w austriackiej Bundeslidze dla Salzburga. Strzelił w nich siedem bramek, dołożył również tyle samo ostatnich podań dla kolegów z drużyny. Dlatego też jego wkład w kolejne mistrzostwo lokalnego hegemona okazał się bardzo wartościowy.

19-latek również rozpoczął obecne rozgrywki jeszcze lepiej, niż zakończył poprzedni sezon, strzelając sześć bramek w pierwszych sześciu meczach dla Salzburga, co przykuło jeszcze większe zainteresowanie możnych Europy. Jego bardzo dobre występy oraz zmiana na stanowisku selekcjonera reprezentacji Niemiec spowodowały okoliczności sprzyjające do przetestowania go w narodowym zespole, który sam wybrał (miał też inne możliwości ze względu na swoje rodzinne korzenie).

W Austrii od dawna wiedzą, że Karim to niesamowity piłkarz i ogromny talent. Po jego debiucie praktycznie wszystkie gazety chwaliły jego występ, mówiono o naprawdę dobrym debiucie, niezłym błysku. Jesse Marsch często chwalił Adeyemiego, że gra bardzo dobrze,  jest często aktywny, widać, że rwie się do gry. Amerykanin zwracał jednak uwagę, że czasami Adeyemi „chce za bardzo” i gdy zdarza mu się zepsuć jakąś okazję, przy następnej zaczyna się za długo zastanawiać, zamiast po prostu nieustępliwie przeć do przodu – mówi nam prowadzący twitterowe konto Austriacka Piłka.

Nowy Dybala? Barcelona, Bayern, Liverpool, a nawet Real Madryt

Nie jestem największym fanem porównywania zawodników, według mnie każdy jest na swój sposób wyjątkowy, więc jeśli chodzi o podobieństwo do znanego piłkarza, pójdę drogą Jacka Kuliga z Football Talent Scout i postawię na Paulo Dybalę. Sam Adeyemi najmocniej podkreśla swoją szybkość, zwinność, pojedynki jeden na jeden i ciąg na bramkę. Jeśli chodzi o wady, to według mnie nie najlepiej u niego jest z grą głową, co jest między innymi spowodowane średnim wzrostem (1,8 m), a w bezpośrednich pojedynkach czasami brakuje mu krzepy, by przepchać obrońców przeciwnika – dopowiada nasz ekspert.

Zespół z Katalonii obserwuje Adeyemiego już od jakiegoś czasu. Patrick Kluivert, ówczesny dyrektor futbolu młodzieżowego „Blaugrany”, interesował się nim już w październiku 2019 roku, kiedy przyszły reprezentant Niemiec występował w drużynie satelickiej Salzburga, a więc Liefering. Wówczas, choć miał poparcie ze strony dyrekcji sportowej „Barcy”, ostatecznie uznano, że jest za drogi. Cena wynosiła wtedy osiem milionów euro!

Adeyemi jest środkowym napastnikiem, który potrafi doskonale zaadaptować się na każdej pozycji w ataku, również na obu pozycjach nominalnego skrzydłowego. Z racji, że jest lewonożny, „Barca” widzi go w grze zarówno na szpicy, jak i z boku, skąd mógłby schodzić do środka pola. Wydaje się, że ustawiając jego wraz z Ansu Fatim, Barcelona mogłaby uzyskać bardzo kąśliwe skrzydła o podobnej przebojowej charakterystyce. Zarówno jeden, jak i drugi wyróżnia się szybkością, odwagą i dryblingiem.

Liverpool także widzi Adeyemiego jako napastnika, którego Jürgen Klopp potrzebuje, aby dodać jakości „The Reds”. Podobnie myśli Real Madryt, chociaż zainteresowanie tych dwóch klubów według „Bilda” jest mniejsze niż Bayernu Monachium. Bawarczycy od kilku lat przygląda się sytuacji Adeyemiego i mogliby spróbować go pozyskać, gdyby latem przyszłego roku z klubu odszedł Robert Lewandowski.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze