Ma 18 lat, ogromny potencjał i niezwykły talent, który odziedziczył po swoim ojcu. Tak jak on swoje pierwsze kroki stawia w holenderskim gigancie, czyli Ajaksie Amsterdam. Zespół „Godenzonen” to prawdziwa kuźnia talentów, z której wywodzą się nie lada gwiazdy światowego futbolu. Czy jedną z nich będzie bohater dzisiejszego cyklu – Justin Kluivert, syn Patricka Kluiverta? Czy będzie on lepszy od swojego sławnego ojca?
Justin Kluivert przyszedł na świat 5 maja 1999 roku. Jego ojcem jest już wcześniej wspomniany Patrick Kluivert, legenda holenderskiego futbolu. W barwach „Oranje” rozegrał 79 spotkań, w których zdobył 40 bramek. Czy jego syn okaże się od niego lepszy? Jedno jest pewne, 18-letni zawodnik Ajaksu dostał w genach ogromny talent, który już teraz, na początku swojej przygody z piłką, potrafi wykorzystać.
Młody Kluivert błyskawicznie przeszedł przez wszystkie szczeble młodzieżowe drużyny z Amsterdamu. Swoją karierę zaczynał od Ajax Youth. Holender miał wtedy tylko osiem lat i nikt się chyba nie spodziewał, że tak szybko zawita do seniorskiego zespołu Ajaksu. W pierwszym składzie zadebiutował, mając 17 lat, w wygranym meczu z PEC Zwolle. Dokonał tego wcześniej niż jego tata, z którym chcąc nie chcąc, zawsze do końca swojej kariery będzie porównywany. Taki już jest los synów wybitnych piłkarzy.
Mocne strony Holendra
Justin i Patrick Kluivertowie są podobni do siebie z wyglądu niczym dwie krople wody i jest to chyba ich jedyna wspólna cecha. Nic innego tylko wygląd, ponieważ na boisku to dwie różne osoby mające inny styl gry. Ojciec Justina świetnie potrafił wykorzystywać swoje warunki fizyczne, co w dużej mierze ułatwiało mu zdobywanie bramek. Jeśli chodzi o bohatera dzisiejszego cyklu, to jest on filigranowym, bardzo dynamicznym skrzydłowym, który potrafi zrobić różnicę na lewej czy też prawej flance, stwarzając w ten sposób swoim partnerom okazje do zdobycia gola.
Justin Kluivert ma niezwykłą łatwość w odrywaniu się od pilnujących go rywali, którzy bardzo często nie mogą za nim nadążyć. Na dodatek młody Holender bardzo dobrze czuje się w grze jeden na jednego. Oglądając mecze z jego udziałem, można zauważyć, że drybling i gra z piłką przy nodze nie sprawiają mu najmniejszego problemu. Bardzo często też sam robi użytek ze swojej nienagannej techniki, pokonując bramkarzy rywali.
Po raz pierwszy tak naprawdę głośno o młodym Kluivertcie zrobiło się po meczu ligowym z Roda JC. Drużyna Ajaksu przegrywała w tym spotkaniu 0:1, ale jeszcze przed końcem pierwszej połowy bramkę wyrównującą zdobył Justin Kluivert, a po przerwie dołożył kolejne dwa trafienia, czym bez wątpienia przyczynił się do zdobycia trzech punktów przez jego zespół. Kompletując hat-tricka przebił już swojego ojca, który w barwach ekipy z Amsterdamu nigdy nie zdobył trzech goli w jednym meczu.











