O nich będzie głośno: Będzie lepszy od swojego ojca ?


Justin Kluivert nadzieją holenderskiego futbolu

6 lutego 2018 O nich będzie głośno: Będzie lepszy od swojego ojca ?

Ma 18 lat, ogromny potencjał i niezwykły talent, który odziedziczył po swoim ojcu. Tak jak on swoje pierwsze kroki stawia w holenderskim gigancie, czyli Ajaksie Amsterdam. Zespół „Godenzonen” to prawdziwa kuźnia talentów, z której wywodzą się nie lada gwiazdy światowego futbolu. Czy jedną z nich będzie bohater dzisiejszego cyklu – Justin Kluivert, syn Patricka Kluiverta? Czy będzie on lepszy od swojego sławnego ojca?


Udostępnij na Udostępnij na

Justin Kluivert przyszedł na świat 5 maja 1999 roku. Jego ojcem jest już wcześniej wspomniany Patrick Kluivert, legenda holenderskiego futbolu. W barwach „Oranje” rozegrał 79 spotkań, w których zdobył 40 bramek. Czy jego syn okaże się od niego lepszy? Jedno jest pewne, 18-letni zawodnik Ajaksu dostał w genach ogromny talent, który już teraz, na początku swojej przygody z piłką, potrafi wykorzystać.

Młody Kluivert błyskawicznie przeszedł przez wszystkie szczeble młodzieżowe drużyny z Amsterdamu. Swoją karierę zaczynał od Ajax Youth. Holender miał wtedy tylko osiem lat i nikt się chyba nie spodziewał, że tak szybko zawita do seniorskiego zespołu Ajaksu. W pierwszym składzie zadebiutował, mając 17 lat, w wygranym meczu z PEC Zwolle. Dokonał tego wcześniej niż jego tata, z którym chcąc nie chcąc, zawsze do końca swojej kariery będzie porównywany. Taki już jest los synów wybitnych piłkarzy.

Mocne strony Holendra

Justin i Patrick Kluivertowie są podobni do siebie z wyglądu niczym dwie krople wody i jest to chyba ich jedyna wspólna cecha. Nic innego tylko wygląd, ponieważ na boisku to dwie różne osoby mające inny styl gry. Ojciec Justina świetnie potrafił wykorzystywać swoje warunki fizyczne, co w dużej mierze ułatwiało mu zdobywanie bramek. Jeśli chodzi o bohatera dzisiejszego cyklu, to jest on filigranowym, bardzo dynamicznym skrzydłowym, który potrafi zrobić różnicę na lewej czy też prawej flance, stwarzając w ten sposób swoim partnerom okazje do zdobycia gola.

Justin Kluivert ma niezwykłą łatwość w odrywaniu się od pilnujących go rywali, którzy bardzo często nie mogą za nim nadążyć. Na dodatek młody Holender bardzo dobrze czuje się w grze jeden na jednego. Oglądając mecze z jego udziałem, można zauważyć, że drybling i gra z piłką przy nodze nie sprawiają mu najmniejszego problemu. Bardzo często też sam robi użytek ze swojej nienagannej techniki, pokonując bramkarzy rywali.

Po raz pierwszy tak naprawdę głośno o młodym Kluivertcie zrobiło się po meczu ligowym z Roda JC. Drużyna Ajaksu przegrywała w tym spotkaniu 0:1, ale jeszcze przed końcem pierwszej połowy bramkę wyrównującą zdobył Justin Kluivert, a po przerwie dołożył kolejne dwa trafienia, czym bez wątpienia przyczynił się do zdobycia trzech punktów przez jego zespół. Kompletując hat-tricka przebił już swojego ojca, który w barwach ekipy z Amsterdamu nigdy nie zdobył trzech goli w jednym meczu.

Jaki jest Justin Kluivert ?

Jeśli chodzi o spotkania w reprezentacji, to młody Holender błyskawicznie przeszedł przez wszystkie szczeble reprezentacyjne. W ciągu niespełna czterech lat zdołał już zagrać wszędzie, począwszy od kadry U-15, a skończywszy na U-21. Na wszystkich tych etapach w pomarańczowych barwach wystąpił w 44 spotkaniach, w których zdobył siedem goli i zanotował dziewięć asyst. Zatem czy przyszedł już czas na debiut w dorosłej drużynie „Oranje”?

Chyba jeszcze nie. Mimo ogromnego potencjału, jaki drzemie w tym zawodniku, nie ma co go jeszcze rzucać na tak głęboką wodę. Z jednej strony reprezentacja Holandii jest w kryzysie i potrzebuje tzw. świeżej krwi, ale z drugiej strony Justin Kluivert może nie wytrzymać presji i już na samym początku swojej przygody z pierwszą reprezentacją może się „spalić”. Takie perełki jak on powinny być wprowadzane powoli. Ważne jest, żeby dobrze takiego zawodnika przygotować do nowych wyzwań. Bo jeśli taki młody piłkarz ma dobrze poukładane w głowie, to na sto procent zrobi wielką karierę.

Justin Kluivert ma tak wielki dar do gry w piłkę, że tylko kwestią czasu jest wykupienie go przez jednego z europejskich gigantów. Ostatnio pojawiły się plotki o zainteresowaniu jego osobą Manchesteru United. Skauci „Czerwonych Diabłów” ponoć bacznie obserwują młodego Holendra i podobno robi on na nich spore wrażenie. Jak sam piłkarz komentuje te doniesienia?

Słyszałem o tych plotkach, ale nie rozmawiałem z trenerem Jose Mourinho. Przejście do Manchesteru United nie miałoby w tym momencie sensu – Justin Kluivert

Wypowiedź ta pokazuje tylko, jak bardzo poukładanym jest on zawodnikiem. W tym momencie przejście do Manchesteru United nie byłoby dla niego dobrym rozwiązaniem. Walka o wyjściową jedenastkę z dużo bardziej doświadczonymi piłkarzami i nowa liga, która jest o wiele bardziej fizyczna niż holenderska, mogłyby sprawić, że ten niezwykle utalentowany gracz „odbiłby się od ściany” niczym Memphis Depay. Dlatego dla jego dobra powinien jeszcze przez co najmniej dwa sezony grać w barwach Ajaksu.

Jaka czeka na niego przyszłość ?

Podsumowując, od jego debiutu w zespole z Amsterdamu minęło już 13 miesięcy i od momentu dołączenia do pierwszej drużyny gra on regularnie. Jak dotychczas skrzydłowy Ajaksu wystąpił już w 43 oficjalnych spotkaniach i strzelił w nich osiem goli, a także zanotował osiem asyst. Jeśli chodzi o jego występy w tym sezonie, to portal Whoscored.com ocenia go na wysokie 7,33.

Warto również zwrócić uwagę na jego wartość rynkową, która w chwili debiutu wynosiła tylko milion euro. Tylko? Tak, bo teraz po roku gry w barwach holenderskiego giganta jest ona siedem i pół razy większa – 7,5 miliona euro. To pokazuje, jak szybko ten chłopak robi postępy. Obecnie jego wartość rynkowa daje mu siódmą lokatę wśród najbardziej wartościowych piłkarzy w jego roczniku (pierwszy jest Gianluigi Donnarumma – 40 mln euro).

Jedno jest pewne, jeśli tylko Justin Kluivert dalej będzie się tak szybko rozwijał i będzie miał głowę na karku, to niebawem zostanie kolejną supergwiazdą piłki nożnej, która wypełni nam pustkę po zakończeniu kariery przez Cristiano Ronaldo i Leo Messiego. Kto wie, być może będzie to jeden z nielicznych przypadków, w których syn będzie lepszy od swojego ojca.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze