Marność nad marnościami. Tymi słowami można podsumować ostatnie popisy Holendrów w eliminacjach do wielkich turniejów. Płomień nadziei reprezentacja „Oranje” rozpaliła podczas Euro 2020. Wygrała wtedy swoją grupę z kompletem zwycięstw. Światło tego płomienia zgasili już w 1/8 Czesi, pokonawszy Holendrów 2:0. Holandia znowu zboczyła z kursu. Teraz ma nowego lidera, teraz ma być inaczej, teraz nadchodzi czas Cody’ego Gakpo.Młody i niezwykle utalentowany piłkarz holenderskiego PSV Eindhoven pokazuje swoją wartość na trwającym mundialu w Katarze. Na Bliskim Wschodzie młody napastnik rozgrywa świetne mecze i do tego jest bardzo bramkostrzelny. Piłkarz ten zdążył już zapisać się w historii holenderskiego futbolu, bijąc kolejne rekordy. Po kilku spotkaniach nie tylko stał się bohaterem „Oranje”, ale przedstawiany jest jako potencjalna gwiazda całego mundialu. Kibice PSV wiedzą, że po mundialu Eindhoven może być dla niego za małe i transfer jest tylko kwestią czasu.
Holenderska gwiazda i początek kariery
Cody Gakpo przyszedł na świat 7 maja 1999 roku w obecnie jednej z siedmiu dzielnic Eindhoven – Stratum. Jego ojciec urodził się w Togo, a matka jest Holenderką. W roku 2007 trafił do akademii PSV i od tego czasu przeszedł wszystkie drużyny młodzieżowe w klubie. Sezon 2016-2017 był bardzo ważny dla młodego Holendra, ponieważ zadebiutował w drużynie Jong PSV, która na co dzień występuje w Eerste Divisie. Tam jednak udało się zagrać tylko raz i wrócił do PSV u-19. W kolejnym sezonie wystąpił w 13 meczach młodzieżówki, w których zdobył siedem bramek i dołożył pięć asyst. Dobra dyspozycja nie umknęła trenerom Jong PSV i młody Holender w końcu trafił do rezerw. Tam w meczu z De Graafschap zdobył dwa gole i raz asystował. W rezerwach holenderskiej drużyny strzelił siedem bramek w 12 meczach ligowych oraz zaliczył dwie asysty.
Upragniony debiut
Kilkakrotnie znajdował się w kadrze meczowej pierwszego zespołu, ale na boisku pojawił się tylko raz. Pod koniec lutego zadebiutował w PSV Eindhoven w spotkaniu z Feyenoordem Rotterdam wygranym 3:1. Była to co prawda tylko jedna minuta, ale dla młodego piłkarza to nagroda za wykonaną pracę i kolejna dawka motywacji. Cody Gakpo w sezonie 2018/2019 wyróżniał się na tyle, że ówczesny trener Marc van Bommel ponownie zaprosił go do pierwszej drużyny. Rozpoczął więc na dobre lawirowanie pomiędzy drugą drużyną a pierwszym zespołem PSV. Po świetnych występach i swoim pierwszym hattricku w spotkaniu z Go Ahead Eagles oraz świetnym występie z Almere City, zaledwie dzień później zameldował się na boisku Eredivisie. Był to ponownie bardzo krótki występ. W końcówce meczu z AZ Alkmaar zmienił obecnego kolegę z reprezentacji Stevena Bergwijna. W końcu Gakpo awansował do pierwszego zespołu na stałe.
Na swoje premierowe trafienie w Eredivisie czekał bardzo krótko, bo już w drugim meczu trafił do siatki rywali i dołożył do tego asystę. PSV wygrało wtedy 5:0 z Fortuną Sittard. Młody napastnik wystąpił jeszcze w 14 spotkaniach, ale nie zdołał wpisać się w nich na listę strzelców. W kolejnym sezonie Cody Gakpo pokazywał, na co go stać. W 25 spotkaniach zdobył siedem bramek i dołożył do tego tyle samo asyst. Napastnik z sezonu na sezon grał coraz lepiej i dokumentował to liczbami. Ubiegły sezon był jego najlepszym, w 47 meczach zdobył 21 bramek i aż 15 asyst. To nie mogło pozostać niedostrzeżone i zainteresowanie osobą Holendra znacznie wzrosło. Największe zainteresowanie wyraziły kluby Premier League na czele z Manchesterem United, ale wtedy jeszcze Gakpo zdecydował się pozostać w PSV.











