To, co wydarzyło się na linii Real Madryt – Manchester United można opisać jednym słowem – kabaret. Dopinany od kilku tygodni transfer Davida De Gei na Bernabeu nie doszedł do skutku, bo o dosłownie sekundy spóźniono się z wysłaniem papierów.
W Internecie od memów i śmieszków z obu klubów aż huczy. Tyle lat doświadczenia i nie udało się dopiąć transferu przygotowywanego od praktycznie miesiąca? Internauci takich rzeczy nie wybaczają.
https://twitter.com/FootyMemes/status/638494785481928704
To tylko niektóre z fali prześmiewczych tweetów, które krążą od 00:01 po Internecie. Celowo podałam taką godzinę, ponieważ właśnie w tym czasie dokumenty bramkarza miały dotrzeć do LFP. Real miał więc spóźnić się dokładnie o minutę, ponieważ okienko transferowe w Hiszpanii było zamykane o północy.
Jak podaje hiszpańska „Marca”, Keylor Navas, który miał przenieść się do Manchesteru United, minuty przed północą czytał kontrakt razem ze swoim agentem. Kostarykanin podobno poprosił o poprawki w umowie, co trochę przedłużyło całą transkację. Nie zmienia to jednak faktu, że z takimi sprawami oba kluby mogły uporać się już dawno, a nie zostawiać wszystko na ostatnią chwilę.
Ostatecznie w całym tym zamieszaniu dokumenty nie dotarły na czas do LFP i obecnie ani De Gea, ani Keylor Navas nie zmienili klubów. Zarówno Real jak i Manchester United chcą udowodnić, że wszystkie papiery wysłano tak jak należy. Włodarze „Królewskich” twierdzą, że dokumenty poszły do LFP o 23:59. Jak to udowodnią? Tego nie wie nikt. Cała sytuacja powinna rozwiązać się jeszcze dzisiaj w godzinach popołudniowych.
Co jeśli transfer De Gei jednak naprawdę nie dojdzie do skutku? Keylor Navas sezon w Realu zaczął bardzo dobrze i w końcu zagościłby pewnie na stałe między słupkami „Królewskich”. W trochę gorszej sytuacji jest bramkarz Manchesteru, który z „Czerwonymi Diabłami” ma umowę do czerwca 2016 roku. Jego transfer miał być już przesądzony i Hiszpan nie grał w żadnym z meczów w tym sezonie, nie siedział nawet na ławce rezerwowych. Jeśli Navas sprawdziłby się między słupkami Realu, możliwe że „Królewscy” mogliby zrezygnować z kupna bramkarza United. Jest jeszcze opcja pozyskania De Gei za darmo po wygaśnięciu kontraktu, ale na to trzeba by było jeszcze trochę poczekać.











