Już w premierowym spotkaniu zaplecza Ekstraklasy, w którym GKS Katowice podejmował Termalikę Bruk-Bet Niecieczę, doczekaliśmy się sensacji. Goście wygrali skromnie, ale przekonująco 1:0 i przynajmniej do soboty pozostają liderem tabeli.

Wydarzenia boiskowe w Katowicach od początku spotkania kontrolowane były przez przyjezdnych, którzy nie pozwalali gospodarzom zbyt często wychodzić z własnej połowy. Przed zejściem do szatni na przerwę, znakomitą okazję dla gości zmarnował Ceglarz, którego uderzenie po przejściu dwóch rywali minęło bramkę Gorczycy.
W drugiej odsłonie sytuacja nie uległa znacznej zmianie i nadal to Termalica prowadziła grę. Najlepszą okazję GKS zmarnował niecałe dziesięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy, kiedy przy sporym zamieszaniu jeden z graczy trenera Góraka oddał strzał, ale Cios zdołał wybić piłkę z linii bramkowej. Kwadrans przed końcem, jakby od niechcenia, futbolówkę w dalszy róg bramki Gorczycy posłał Pawlusiński, a niecieczanie wyszli na prowadzenie, którego nie oddali.











