W jednym z najciekawiej zapowiadających się czwartkowych spotkań Benfica na Stadio Olimpico w Rzymie zremisowała z Arsenalem 1:1. „Orły” na prowadzenie wyprowadził Pizzi, wyrównał natomiast Bukayo Saka. Mimo iż dzisiejsze spotkanie nie dostarczyło wielu emocji, to wszystko wskazuje na to, że rewanż będzie znacznie ciekawszy. Wicemistrz Portugalii jest w nieznacznie gorszej sytuacji – bezbramkowy remis sprawi, że to Arsenal pozostanie w Lidze Europy.
Podopieczni Mikela Artety mogą pluć sobie w brodę. Nieskuteczność w polu karnym Portugalczyków sprawiła, że zremisowali spotkanie, w którym wyglądali lepiej od swoich przeciwników. Największe pretensje można mieć do Pierre-Emericka Aubameyanga. Gabończyk nie wykorzystał kilku dogodnych sytuacji do zdobycia bramki. Kwestia dwumeczu jest więc jak najbardziej otwarta.
Benfica oraz Arsenal pod ścianą
Dla obu ekip rozgrywki Ligi Europy mogą okazać się niezwykle ważne. Zarówno Portugalczycy, jak i Anglicy rozczarowują w lidze. Wygranie tego turnieju może okazać się jedyną gwarancją gry w Lidze Mistrzów, szczególnie dla Arsenalu. „Kanonierzy” są jednym z największych rozczarowań w Premier League. Znajdują się na odległej dziesiątej lokacie, a do czwartej Chelsea tracą aż osiem punktów. Ostatni raz londyńczycy w Champions League grali w sezonie 2016/2017 i odpadli w 1/8 finału po dwumeczu z Bayernem Monachium, który przegrali aż 2:10.
– W Premier League jest jeszcze wiele meczów do rozegrania, ale oczywiście jesteśmy bardzo podekscytowani rozgrywkami w Europie. W tym sezonie w Lidze Europy mieliśmy naprawdę dobrą passę, a jutro mamy dobrą okazję, by zrobić kolejny krok naprzód – mówił przed tym spotkaniem szkoleniowiec Arsenalu, Mikel Arteta.
Portugalczycy również nie mogą zaliczyć obecnego sezonu do udanych. W artykule przedmeczowym przedstawialiśmy szerzej ich problemy. „Orły” jednakże nadal liczą się w walce o Ligę Mistrzów. Do liderującego Sportingu tracą aż trzynaście punktów, lecz do trzeciej Bragi zaledwie dwa oczka. Podopieczni Jorge Jesusa, mając w pamięci przegrane eliminacje z PAOK-iem Saloniki, woleliby awansować do europejskiej elity bezpośrednio. Nie zmienia to faktu, że jeśli Benfica pożegna się z Ligą Europy w tym sezonie, nie zachwieje to mocno samym klubem.











