Piłka nożna jest niezwykle nieprzewidywalnym sportem. W bardzo krótkim czasie można trafić z nieba do piekła i z piekła do nieba. Piłkarski los potrafi płatać figle, a najlepszym tego przykładem jest drużyna SC Paderborn 07. W zeszły weekend ekipa z Westfalii zapewniła sobie awans do Bundesligi. Po raz ostatni SCP na najwyższym szczeblu rozgrywkowym mogliśmy oglądać cztery lata temu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż w międzyczasie zespół zdążył spędzić dwa sezony w trzeciej lidze, z której omal nie spadł do Regionalligi. Dziś SC Paderborn 07 jest w Bundeslidze, a najnowsza historia klubu obfituje w wiele zwrotów akcji.
SC Paderborn został założony w 1907 roku w dzielnicy Neuhaus. Początkowo klub nosił nazwę SV Neuhaus 07. Na przestrzeni lat w wyniku różnych fuzji wielokrotnie zmieniano nazwę zespołu. Ostatecznie w 1997 roku przyjęto obecnie obowiązującą formę – SC Paderborn 07. Przez ponad sto lat drużyna występowała w niższych klasach rozgrywkowych. Przełom nastąpił w 2014 roku. Klub ze 107-letnią tradycją po raz pierwszy awansował do Bundesligi. Radość kibiców była przeogromna.
Dobre złego początki
Szkoleniowcem, który wprowadził do Bundesligi SC Paderborn, był Andre Breitenreiter. Oprócz pracy w SCP możemy go kojarzyć również z prowadzenia Schalke 04 oraz Hannoveru 96. Breitenreiter cieszył się dużym zaufaniem zarządu – był uznawany za jednego ze współtwórców awansu zespołu do najwyższej klasy rozgrywkowej. Początek kampanii 2014/2015 był dla jego podopiecznych znakomity. Po czterech kolejkach beniaminek znalazł się na czele tabeli z ośmioma punktami na koncie. Pierwszej porażki SC Paderborn doznał w wyjazdowym starciu z Bayernem Monachium.
Od tamtej pory drużyna wygrała zaledwie pięć meczów do końca sezonu. Z taką formą nie można było liczyć na utrzymanie w lidze. Najgorsza dla SC Paderborn była passa między 22. a 28. serią gier. Zanotowali wtedy kolejno sześć spotkań bez strzelenia gola oraz zdobyli zaledwie jeden punkt w zremisowanym bezbramkowo meczu z Hoffenheim. Drużynie nie można było odmówić ambicji i woli walki. W 31. kolejce zespół po wygranej z Freiburgiem wydostał się ze strefy spadkowej. Nadzieje na utrzymanie odżyły. Nie na długo, bowiem piłkarze beniaminka skutecznie je ugasili. Przegrali trzy ostatnie mecze w sezonie i skończyli rozgrywki na ostatnim miejscu w ligowej tabeli. Po zakończeniu sezonu z posadą trenera pożegnał się Breitenreiter.
Co ciekawe, kiedy zespół z Paderborn po raz ostatni grał w Bundeslidze, jego piłkarzem był Michael Heinloth – obecnie Zagłębie Sosnowiec. Ponadto niemieckim fanom utkwił w pamięci hymn klubu z Westfalii.









