W Arce tak już jest – raz wieje niebagatelnym optymizmem i urodzajem, za chwilę zaczynają się problemy. W obecnym sezonie sinusoida ta jest widoczna zarówno wpod względem czysto piłkarskim, jak i organizacyjnym. Nie tak dawno po długich siedmiu latach współpracy z klubem pożegnał się prezes Wojciech Pertkiewicz. Następca –Grzegorz Stańczuk – nie wytrzymał długo. Mimo uporządkowania sytuacji klubowej i dobrego kontaktu z piłkarzami nie porozumiał się z właścicielami klubu. Pojawiające się kłopoty z zarządem i (co gorsza) finansowe powodują, że sytuacja robi się napięta…
Czy ma to jakiś większy wpływ na zespół i jego grę? Jak to często w życiu bywa, problemy wędrują „od nitki do kłębka”. Inne powiedzenie mówi, że ryba psuje się od głowy. Te dwa stwierdzenia mają spore odzwierciedlenie w przypadku Arki. Wszystkie niekorzystne czynniki uderzają bowiem także w trenera Aleksandara Rogicia i jego drużynę. Coraz głośniej mówi się o możliwym odejściu serbskiego szkoleniowca z klubu. Co by to oznaczało dla Arki Gdynia? Aż strach myśleć…
Serbskie odrodzenie
Nieprzypadkowo Rogić jest uważany za jednego z najlepszych specjalistów pracujących obecnie w PKO BP Ekstraklasie. Człowiek, który przybył do naszego kraju z dalekiej Estonii, z początku nie wydawał się znakomitą alternatywą dla Jacka Zielińskiego. Liga estońska nie kojarzy się przecież z wysokim europejskim poziomem. Jeśli jednak zagłębić się dalej, doświadczenie reprezentacyjne w roli asystenta selekcjonerów Serbii i Ghany, a także dobra gra jego Levadii Tallin mogły rodzić nadzieję na dobrą przyszłość „Żółto-Niebieskich”.
Cel postawiony przed trenerem był prosty – poprawa jakości gry drużyny i w dłuższej perspektywie utrzymanie ekstraklasy w Gdyni. Podstawą był jednak „system małych kroczków”, by Arka demonstrowała z każdym kolejnym spotkaniem coraz lepszy futbol. Dużo trudniej przejąć drużynę i wprowadzać swoje zmiany w trakcie trwania sezonu. Tym mocniej należy docenić pracę, jaką wykonał serbski szkoleniowiec.
Początkowe oczekiwania zostały więc spełnione. Trener wyprowadził Arkę ze strefy spadkowej. Biorąc pod uwagę wcześniejsze rezultaty, zdobycie 12 punktów w dziewięciu spotkaniach można uznać za dobry rezultat. Tym bardziej cieszył fakt, że zespół z meczu na mecz prezentował się coraz lepiej. W czterech ostatnich starciach 2019 roku ani razu nie przegrał. Widać było w tym wszystkim rękę dobrego fachowca. Wszystko zmierzało więc ku urodzajnej przyszłości…











