Zaskoczenie przy Łazienkowskiej 3. Według informacji Łukasza Olkowicza Kosta Runjaic został zwolniony z Legii Warszawa na siedem kolejek przed końcem sezonu. Przygoda niemieckiego szkoleniowca w Warszawie tak udana jak w Szczecinie nie była. Piszemy to mimo faktu, że z warszawskim klubem zdobył Puchar Polski, a w Szczecinie nie zdobył nic.
Do stołecznego klubu Kosta Runjaic przychodził z jedną misją: odbudować zgruzowaną po erze Czesława Michniewicza Legię Warszawa. W dużym stopniu ta misja mu się powiodła. Legia Warszawa pod jego wodzą już w pierwszym sezonie po klęsce, jaką było dziesiąte miejsce, została wicemistrzem. Niemiec ponownie wprowadził klub do europejskich pucharów.
Mało tego, wyszedł z bardzo trudnej grupy w LKE z Aston Villą oraz AZ Alkmaar. Do budżetu wpadło paręnaście milionów za transfery piłkarzy, których rozwinął. To wszystko poszło w niepamięć. Ostatnie złe wyniki spowodowały, że niemiecki szkoleniowiec stracił posadę i nie powtórzy długoletniej przygody z Pomorza Zachodniego.
Kosta Runjaic zwolniony: słaba runda wiosenna, kompromitacja z Molde
Lecz ten sezon tak udany jak pierwszy już nie był i raczej nie będzie. Fatalna runda wiosenna przyczyniła się do rozstania z już byłym szkoleniowcem „Wojskowych”. Kompromitujące odpadnięcie z Ligi Konferencji Europy z Molde. Dodatkowo w lidze w ośmiu meczach rundy wiosennej Legia zanotowała tylko trzy zwycięstwa, z czego dwa odniesione nad niezbyt mocnymi Piastem Gliwice oraz Ruchem Chorzów.
Natomiast ostatni remis z Jagiellonią spowodował, że szanse na mistrzostwo stały się już iluzoryczne. Siedem punktów straty na siedem kolejek przed końcem plus słaby terminarz do końca sezonu.
Podsumujmy: siedem punktów straty do lidera, iluzoryczne szanse na mistrzostwo, odpadnięcie z Pucharu Polski. To wszystko spowodowało, że niewiele broniło trenera przed ścięciem. Jednak czy to słuszne tak traktować człowieka, który ekspresowo wyciągnął cię z bagna, jakim było dziesiąte, najgorsze od lat miejsce w ekstraklasie?
W Legii liczy się tylko pierwsze miejsce
Tu właśnie dochodzimy do sedna problemu. Legia Warszawa to jest taki klub, w którym wicemistrzostwo nie zadowala zbyt wielu. A co by nie mówić o Koście Runjaicu, jest świetnym budowniczym, ale nie ma mentalności trenera zwycięzcy. Co prawda wygrał Puchar Polski, ale należy to bardziej traktować jako formę pocieszenia dla stołecznego klubu, zaś dla samego trenera jako przełamanie fatalnej passy.










