Rzym, Mediolan, a teraz czas na Bergamo. To właśnie barwy Atalanty Nicola Zalewski będzie teraz reprezentował. Klub z Gewiss Stadium zapłacił za Polaka 17 milionów euro, a sam zainteresowany może zadebiutować już w najbliższy weekend. Czy ten ruch pozwoli wychowankowi AS Roma pokazać pełnię swoich możliwości?
Przygoda Zalewskiego w Interze Mediolan
Polak został wypożyczony z opcją wykupu do Mediolanu w styczniu tego roku. Od początku wiadome było, że o grę w pierwszym składzie będzie mu niezwykle trudno. Na jego pozycji grał przecież Federico Dimarco, a więc jeden z najlepszych wahadłowych na świecie. To właśnie Włocha zmieniał w swoim debiucie w derbach przeciwko Milanowi, a zrobił to w sposób kapitalny. Zalewski asystował w doliczonym czasie gry, dając swojemu klubowi cenny punkt. To wejście sprawiło, że zaczęto pokładać w nim coraz większe nadzieje.
Wychowanek Romy zaczął zbierać więcej minut, a jego występy oceniano naprawdę dobrze. Mnóstwo udanych dryblingów, ciekawych podań i duży wkład w grę ofensywną – to było szczególnie widoczne. Gra na pozycji wahadłowego obnażała jednak problemy Zalewskiego z grą w obronie, a to w systemie Interu Simone Inzaghiego było niezwykle ważne. Włoski szkoleniowiec przesunął więc w pewnym momencie Polaka na pozycję numer „10”. Decyzja ta pomogła Zalewskiemu, a pokazał to m.in. strzelając pięknego gola przeciwko Torino. Rywalizacja w środku pola była jednak na tyle duża, że wciąż pozostawał on jedynie rezerwowym. Mimo to widać było, że trener ma na niego plan i w przyszłości może stać się ważniejszym elementem zespołu.
Po przegranym finale Ligi Mistrzów z PSG Inzaghi odszedł z klubu, a to była fatalna wiadomość dla Zalewskiego. Nowym trenerem wicemistrza Włoch został Cristian Chivu, który od początku nie liczył na Polaka. W przedsezonowych sparingach, jeśli już wchodził na plac gry, to tylko w końcówkach spotkań. To też sprawiło, że pomocnik odszedł definitywnie z klubu. Łącznie w barwach Interu Mediolan rozegrał 17 spotkań, w których strzelił jedną bramkę i zanotował asystę.
Zalewski zabłyśnie w Bergamo?
Atalanta Bergamo to drużyna, która słynie z rozwijania młodych, niedocenianych i często niechcianych piłkarzy. Świetnym przykładem jest Ademola Lookman, który odbił się od Premier League czy Bundesligi, a dziś jest jednym z najlepszych piłkarzy w Serie A. Podobnym przypadkiem jest Mateo Retegui, który został królem strzelców poprzedniego sezonu ligi włoskiej, a dwa lata wcześniej grał w argentyńskim Tigre. Wydaje się więc, że Nicola Zalewski trafia w idealne miejsce do wejścia na swój najwyższy poziom. Dodatkowym atutem jest możliwość pracy z trenerem, który doskonale zna Polaka z pracy w Rzymie, a więc Ivanem Juricem. Zalewski pod wodzą Chorwata w barwach Romy grał bardzo regularnie i równie regularnie był przez niego chwalony, np. po meczu z Monzą w ubiegłym sezonie:












