Napoli pokonało na własnym stadionie Arsenal Londyn 2:0 (0:0) w meczu ostatniej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Włosi mimo zwycięstwa zajęli trzecie miejsce w grupie i będą grać na wiosnę, tylko w Lidze Europy. Arsenal już wcześniej zapewnił sobie awans z grupy.
Napoli od początku spotkania rzuciło się do ataku, jednak przyjezdni grali bardzo mądrze w obronie, nie dając rywalom stworzyć sytuacji. Arsenal oddał całkowicie inicjatywę podopiecznym Rafy Beniteza i czekał na błędy rywali. Taka sytuacja utrzymywała się przez ponad godzinę, gdy w końcu zawodnikom z Neapolu udało się strzelić bramkę. W doliczonym czasie gry dołożyli jeszcze jedną, ale wobec zwycięstwa Borussii Dortmund w Marsylii, zwycięstwo nie dało upragnionego awansu.

Gospodarze od początku atakowali, jednak przy dobrze grającej defensywie Arsenalu, nie potrafili stworzyć sobie bramkowej sytuacji. W 23. minucie to „Kanonierzy” wypracowali sobie pierwszą groźną sytuację. Oezil dośrodkował w pole karne do Giroud, ale Francuz uderzył prosto w bramkarza. Pierwszy raz, Neapolitańczykom udało się sforsować obronę gości dopiero pięć minut przed końcem pierwszej połowy. Maggio dostał piłkę na prawym skrzydle i popędził w stronę bramki. Z bramki wyszedł Wojciech Szczęsny, a Włoch próbował go przelobować, lecz piłka minęła światło bramki. Jeszcze przed przerwą Polak popełnił błąd, kiedy próbował kopnąć futbolówkę nad Higuainem. Argentyńczyk sięgnął piłkę, ale nie trafił w bramkę. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
W 55. minucie Behrami nie zdołał opanować piłki i zabrał mu ją Giroud. Francuz popędził na bramkę, ale przegrał rywalizację z bramkarzem. Arsenal oddał całkowicie inicjatywę podopiecznym Rafy Beniteza, skupiając się na defensywie. Włosi byli bezradni, a „Kanonierzy” czekali na błędy przeciwników. Taka taktyka przynosiła efekt. W 69. minucie gospodarzom w końcu udało się stworzyć sytuację. Higuain urwał się obrońcom, ale uderzył wysoko nad bramką. Cztery minuty później Napoli wyszedł na prowadzenie. Callejon znalazł w polu karnym Higuaina, Argentyńczyk świetnie obrócił się z piłką i pewnym strzałem, umieścił ją w siatce. Jakby tego było mało, chwilę później Arteta ostro zaatakował Callejona i obejrzał drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną i Arsenal musiał sobie radzić w dziesiątkę. W doliczonym czasie gry Napoli strzeliło jeszcze jedną bramkę. Insigne zagrał do Callejona, a ten pokonał Wojciecha Szczęsnego. Nic to jednak nie dało, bowiem Włosi i tak odpadli z dalszej rywalizacji.










