W rewanżowym spotkaniu Viktorii Pilzno z Napoli gospodarze zwyciężyli 2:0. Awans drużyny z Czech jest sporą niespodzianką, a jeszcze większą jest wynik, który ta drużyna osiągnęła. Napoli żegna się z rozgrywkami Ligi Europy po porażce 0:5 w dwumeczu z czeskim zespołem.
Zdecydowanie jednym z ciekawszych pojedynków dzisiejszej kolejki Ligi Europy było spotkanie Viktorii Plizno z Napoli. Tydzień temu doszło do sporej niespodzianki. Gospodarze dzisiejszego starcia zwyciężyli na wyjeździe 3:0 i postawili Włochów w trudnej sytuacji przed rewanżem.
Mecz zaczął się od wyrównanej gry, ale już w 2. minucie gospodarze mieli bardzo dobrą okazję do zdobycia bramki. Kolar po świetnej akcji groźnie zagrał w pole karne gości, a bramkarz minął się z piłką. Sytuację wyjaśnił dopiero Maggio. W 13. minucie przed szansą było Napoli, kiedy to na skraju pola karnego był faulowany Dzemaili. Na szczęście dla drużyny gospodarzy, skończyło się na strachu. Do piłki podszedł Insigne, który jednak trafił w mur. Przez kolejne minuty cały czas dominowało Napoli.
W 21. minucie zawodnicy mieli bardzo dobrą okazję. Po rzucie rożnym w polu karnym zrobiło się spore zamieszanie, ale drużyna z Pilzna znów wyszła obronną ręką. Bezpańską piłkę wybił obrońca. Po kilku minutach małą przewagę wypracowali sobie gospodarze. W 28. minucie pięknym dośrodkowaniem popisał się Horvath. Bramka wisiała w powietrzu, ale niestety Bakos tylko musnął piłkę. W pierwszej połowie gra była bardzo wyrównana, trudno wskazać drużynę, która przeważała.
Druga połowa rozpoczęła się od zdecydowanego ataku gospodarzy. W 47. minucie Bakos oddał ładne uderzenie, lecz niecelne. Trzy minuty później Kolar strzelał w krótki róg bramki De Sanctisa, ale ten poradził sobie, chociaż nie bez problemów. Wciąż było 0:0 przy wyraźnej przewadze gospodarzy. 60 sekund później, w 51. minucie, Kovarik piekielnie mocno uderzył z dystansu. Piłka odbiła się od bramkarza gości i wpadła do siatki. Gospodarze prowadzili 1:0 (4:0 w dwumeczu). Kto by się spodziewał! A Napór Viktorii trwał dalej. W 59. minucie groźnie uderzał Tecl, ale był na spalonym.
Po długim okresie przewagi gospodarzy do głosu zaczynali dochodzić piłkarze z Włoch. Zamknęli swoich rywali na ich połowie, dobrze rozgrywając piłkę. To wciąż nic nie dawało. Cavani i spółka nie potrafili zagrozić bramce strzeżonej przez Kozacika. No i 2:0! Świetna akcja wprowadzonego na boisko Tecla – pięknym uderzeniem ze skraju pola karnego umieścił on piłkę w siatce! Napoli było na łopatkach, kiedy mijała 74. minuta spotkania. Włosi się nie poddawali. W 81. minucie świetne podanie zmarnował Calaio, który przekombinował, uderzając na bramkę. Minutę później była szansa na trzeciego gola dla gospodarzy. Piłka po strzale Reznika odbiła się jednak od poprzeczki.
Włosi wciąż walczyli, jednak ta walka na nic się zdała. Zwycięzcą w tej parze została Viktoria Pilzno. Gospodarze dzisiejszej potyczki wygrali w dwumeczu 5:0!










