Pora na kraj, który pokazał, że szkolenie młodzieży to coś, czym można zapracować na wielki sukces nawet w przypadku posiadania mniejszej liczby mieszkańców niż ma Bydgoszcz. O tym, jak z bycia przeciętniakami z niższej półki stać się drużyną, z którą muszą liczyć się nawet potęgi, Islandia, bo o niej mowa, mogłaby wykładać na uczelniach.
Zajmująca obecnie 36. miejsce w rankingu FIFA i przygotowująca się do walki na mistrzostwach Europy reprezentacja prowadzona przez Larsa Lagerbacka przeżywa swój najlepszy okres w historii. Bezproblemowe wyjście z bardzo trudnej grupy eliminacyjnej po znakomitych występach z takimi rywalami jak Holandia czy Turcja bez wątpienia budzi szacunek. Co ważne, Islandczycy znakomicie wprowadzają młodych piłkarzy do kadry, stopniowo wymieniając zasłużonych i wysłużonych zawodników. Reprezentacja już teraz należy do najmłodszych na kontynencie, a kolejne nazwiska (choć większość mieszkańców wyspy nazwisk w zasadzie nie ma) już przebierają nogami w oczekiwaniu na debiut. Najzdolniejsza obecnie piątka graczy prezentuje się następująco:
1) Elías Már Ómarsson (Valarenga Oslo, 20 lat)
Blondwłosy napastnik norweskiej Valarengi ma już za sobą pierwsze spotkania w barwach reprezentacji Islandii i jak na razie nie zapowiada się, by trener Lagerback miał zamiar z niego zrezygnować. Ómarsson nie daje bowiem jak dotąd powodów. Wychowanek FC Keflavík nie zalicza się do killerów, to raczej zawodnik grający drużynowo – tak jak kończący powoli swoją wielką karierę Eidur Gudjohnsen. Jak na miejsce, w którym się wychował, prezentuje bardzo dobrą technikę użytkową, nie ma problemów z panowaniem nad piłką. W dodatku jest lewonożny, co bez wątpienia jest atutem. O skali jego talentu niech świadczy to, że po transferze z półamatorskiej ligi islandzkiej do zawodowej ligi norweskiej Ómarsson z miejsca wszedł do podstawowej jedenastki Valarengi i wygląda na to, że zniknie z niej dopiero po ewentualnym odejściu do innego klubu. Mocniejszego.
https://youtu.be/snaPNrPdsbw
2) Adam Örn Arnarson (FC Nordsjaelland, 20 lat)

Ranking wygrał napastnik, zestawienie zdominują jednak obrońcy, tych bowiem najłatwiej jest wyszkolić w kraju, w którym piłka zawsze była twardą grą. Numerem dwa jest Adam Arnarson. Wychowanek bardzo dobrze pracującego z młodzieżą Breidabliku zadebiutował w Pepsideild (islandzka ekstraklasa), zanim ukończył siedemnaście lat. Bardzo szybko został zauważony przez holenderski NEC Nijmegen, w którego juniorskiej ekipie grał przez niecałe dwa lata. Latem 2014 roku odszedł do duńskiego FC Nordsjaelland, którego jest podstawowym zawodnikiem. Arnarson to prawy obrońca, dla którego znacznie ważniejsza jest gra defensywna aniżeli podłączanie się do ataków. Piłkarz rozwija się w dobrym tempie, reprezentował Islandię na wszystkich szczeblach juniorskich i młodzieżowych i jest blisko pierwszego powołania do dorosłej kadry.













