Największe odkrycia mundialu. Kto najwięcej zyskał na turnieju w Katarze?


Wielkie turnieje są znakomitą okazją do wypromowania swojej osoby. Którzy zawodnicy zyskali najwięcej na katarskich mistrzostwach świata?

19 grudnia 2022 Największe odkrycia mundialu. Kto najwięcej zyskał na turnieju w Katarze?
alayaameg.com

Mistrzostwa świata 2022 dobiegły końca. Zakończony wczoraj turniej był bardzo udany pod względem piłkarskim i obfitował w masę sensacyjnych rozstrzygnięć. Na katarskim turnieju wielu nieoczywistych graczy zaprezentowało się ze znakomitej strony i zdołało świetnie wypromować swoją osobę. W dzisiejszym artykule podsumujemy największe odkrycia mundialu 2022, a także sporządzimy ranking, w którym przedstawimy dziesięć największych odkryć mundialu w Katarze.


Udostępnij na Udostępnij na

Katarski mundial był szczególnym turniejem, który na długo zapadnie w pamięci kibiców. Cała masa sensacyjnych rozstrzygnięć spowodowała, że turniej w Katarze ma wielu nieoczywistych bohaterów. Mistrzostwa świata były ogromną trampoliną dla dużej liczby graczy, ale dzisiaj wybierzemy top 10 największych odkryć mundialu 2022. Zapraszamy do lektury.

1. Reprezentacja Maroka

Miejsce pierwsze mogła zająć wyłącznie reprezentacja Maroka. Drużyna „Lwów Atlasu” zrobiła prawdziwą furorę na mundialu, ostatecznie zajmując czwarte miejsce. Była to najlepsza lokata w historii całej Afryki, co tylko pokazuje, jak duży sukces odnieśli podopieczni Walida Regraguiego.

Maroko już w fazie grupowej sprawiło sporą niespodziankę. Remis z Chorwacją, a także zwycięstwa z Belgią i Kanadą pozwoliły im zająć pierwsze miejsce w grupie. Triumf nad takimi drużynami jak Chorwacja czy Belgia już był wielkim sukcesem, ale kolejne spotkania udowodniły, że Maroko nie jest przypadkowym zespołem.

W kolejnych fazach pokonywali reprezentacje Hiszpanii i Portugalii, a zatrzymali się dopiero w półfinale. Zastopowała ich kadra Francji, lecz nawet w spotkaniu z wicemistrzami świata Maroko nie wypadło najgorzej. W starciu o brązowe medale ponownie polegli, ale pomimo dwóch porażek na koniec i tak mają za sobą wyborny turniej. Swoją postawą zszokowali cały piłkarski świat i bez chwili zawahania można ich uznać za jedną z największych sensacji w historii mistrzostw świata.

2. Sofyan Amrabat

Cała reprezentacja Maroka należy do największych odkryć mundialu, lecz to właśnie Sofyan Amrabat najbardziej wyróżnił się z całego zespołu. Oczywiście w składzie „Lwów Atlasu” cała masa zawodników zagrała rewelacyjnie i należy o nich pamiętać, ale w kategorii największe odkrycia mundialu to właśnie Amrabat zajmuje najwyższe miejsce ze wszystkich reprezentantów Maroka.

Jeszcze przed turniejem niedzielny kibic piłki nożnej nawet nie wiedział, kim jest defensywny pomocnik Fiorentiny. Sofyan Amrabat jeszcze miesiąc temu był jedynie przeciętnym zawodnikiem średniej drużyny w Serie A. Jednak dzięki katarskiemu turniejowi jego akcje niesamowicie poszybowały do góry. Amrabat to zdecydowanie najlepszy defensywny pomocnik całego turnieju. W tyle pozostawił takich zawodników jak Casemiro czy Sergio Busquets, czyli graczy o uznanej marce w światowym futbolu.

Wartość rynkowa reprezentanta Maroka ciągle wynosi 10 milionów euro, lecz ten stan bardzo szybko się zmieni. Fiorentina przedłużyła kontrakt z liderem „Lwów Atlasu”, co jeszcze bardziej wywinduje cenę za Amrabata. Już w styczniu otwiera się okienko transferowe, a defensywny pomocnik będzie jednym z najgorętszych nazwisk na transferowym rynku. Sofyan udowodnił, że ma potencjał, aby grać w dużo lepszym klubie niż dziesiąta drużyna Serie A.

3. Dominik Livaković

Podobnie jak wcześniej wspomniany reprezentant Maroka Dominik Livaković także jechał na turniej, będąc szerzej nieznanym zawodnikiem. Chorwacki golkiper, na co dzień występujący w Dinamie Zagrzeb, pomimo 27 lat na karku tak naprawdę dopiero teraz dostaje możliwość wypłynięcia na szerokie wody. Livaković obok Modricia i Gvardiola był jednym z liderów Chorwacji na mundialu. Wyróżnił się przede wszystkim znakomitymi interwencjami w trakcie spotkania z Brazylią, ale cały turniej był wybitny w jego wykonaniu.

Po fazie grupowej najlepszym bramkarzem był Wojciech Szczęsny, lecz w fazie pucharowej to miano odebrał mu Chorwat. Złota Rękawica powędrowała do rąk Emiliano Martineza, aczkolwiek wydaje się, że bardziej na to wyróżnienie zasłużył Livaković.

Przed mistrzostwami świata był wart 8,5 miliona euro i grał w przeciętnym Dinamie Zagrzeb. Dzisiaj jego sytuacja odwróciła się o 360 stopni. Transfer do lepszej drużyny jest w zasadzie pewny i najprawdopodobniej dojdzie do niego już w styczniu. Bardzo możliwe, że zamieni Zagrzeb na Monachium. Manuel Neuer już w tym sezonie nie zagra, ponieważ uległ poważnej kontuzji. Będący w wybitnej dyspozycji chorwacki golkiper może być znakomitym zastępcą dla kontuzjowanego Niemca.

4. Josko Gvardiol

Kolejny reprezentant Chorwacji, który zrobił furorę na mundialu. Josko Gvardiol w odróżnieniu od wyżej wymienionych graczy już przed turniejem był postacią rozpoznawalną. Nie należał on jednak do światowej czołówki, a raczej mówiło się o nim w kategoriach dużego piłkarskiego prospekta. Zaledwie 20-letni stoper, obecnie występujący w RB Lipsk, na katarskich boiskach potwierdził wszystkie pochlebne opinie o swojej osobie, a swoją grą wystawił sobie piękną wizytówkę.

Gvardiol bez wątpienia może zostać uznany za jednego z najlepszych obrońców całego turnieju i jednego z liderów Chorwacji. Pokazał, że jest bardzo skuteczny w defensywie, ale także dobrze odnajduje się w wyprowadzeniu piłki. Jest bardzo szybkim i dynamicznie grającym stoperem, a także potrafi grać głową, co udowodnił w meczu o trzecie miejsce. Największe odkrycia mundialu nie mogą się obejść bez rewelacyjnego stopera kadry Zlatko Dalicia.

W przypadku Gvardiola pierwsze pogłoski transferowe krążyły jeszcze przed rozpoczęciem mundialu. Były one wtedy mało konkretne, lecz teraz Chorwat jest wręcz zasypywany ofertami. Obecnie bardzo głośno mówi się o przenosinach do Chelsea, która miała zaoferować za gracza RB Lipsk kwotę w granicach 100 milionów euro. W gronie zainteresowanych wymienia się także Manchester United i Manchester City. Transfer do wielkiego klubu jest w zasadzie pewny, pytanie tylko, kto ostatecznie sprowadzi Chorwata do siebie.

5. Cody Gakpo

Wielki zawodnik, który pierwsze oznaki swojego talentu pokazuje już od pewnego czasu. Uniwersalny napastnik reprezentacji Holandii, a także PSV Eindhoven od początku sezonu prezentuje kapitalną formę, a w kadrze „Oranje” również miewał przebłyski geniuszu.W tym sezonie ligowym wystąpił w 14 spotkaniach, zdobył dziewięć goli i dołożył 12 asyst. Nawet biorąc pod uwagę, że występuje w Eredivisie, takie statystyki robią wrażenie.

Dla 23-letniego gracza mundial był idealną okazją na potwierdzenie swoich nieprzeciętnych umiejętności. Udało mu się tego dokonać i rozegrał świetny turniej. Cody Gakpo już w tym momencie wchodzi w buty prawdziwego lidera reprezentacji Holandii. W pięciu meczach na mundialu zdobył trzy gole i był wiodącą postacią w zespole Louisa van Gaala. Na takiego lidera Holendrzy czekają od czasów Arjena Robbena i wiele wskazuje na to, że w końcu się doczekali. Na takie odkrycia mundialu Holendrzy liczą od lat.

Nowa gwiazda „Oranje”

Tak kapitalny turniej tylko potwierdza, że jego dyspozycja w klubie nie jest przypadkiem. Gakpo to materiał na wielkiego piłkarza. Dostrzegają to także skauci z największych klubów. Holenderski napastnik już od jakiegoś czasu jest na celowniku gigantów Premier League. Obecnie w walce o zawodnika PSV Eindhoven pozostają dwa kluby. Manchester United podobno już przygotowuje pierwszą ofertę za Gakpo, która ma opiewać na kwotę 50 milionów euro. Konkurentem dla "Czerwonych Diabłów" może być Liverpool, lecz jak na razie nie słychać o ofercie z ich strony.

6. Emiliano Martinez

Kolejny, ale nie ostatni bramkarz w tym zestawieniu. Emiliano Martinez jest jednym z ojców mistrzostwa świata zdobytego przez Argentynę, a przed turniejem wcale nie było to tak oczywiste. Bramkarz Aston Villi zaliczany był do grona solidnych golkiperów, ale niewiele osób spodziewało się po nim tak dobrej dyspozycji na mundialu.

Na turniej jechał jako podstawowy bramkarz Aston Villi i niekwestionowany numer 1 w bramce "Albiceleste". Miał być solidnym bramkarzem, który nie popełni prostych błędów, ale też nie wymagano od niego wielkich wyczynów. Na samym mundialu okazało się jednak, że gdyby nie znakomita postawa Martineza, Argentyna pożegnałaby się z mundialem już w ćwierćfinałowej rywalizacji z Holandią.

Emiliano stał się bohaterem i dzięki swoim interwencjom w serii rzutów karnych dał awans do kolejnej rundy. Ojcem mistrzowskiego tytułu stał się jednak dosłownie. W samej końcówce finałowego starcia obronił stuprocentową okazję reprezentacji Francji, po której najpewniej pożegnaliby się ze złotem. Rozegrał wybitny turniej i na koniec został wybrany najlepszym bramkarzem mistrzostw.

W przypadku 30-letniego golkipera o ewentualnych przenosinach do innego klubu mówi się dużo mniej. Jak na razie jedyną plotką transferową jest możliwy powrót do Arsenalu, ale do realizacji takiego transferu pozostaje daleka droga. Martinez najpewniej pozostanie w obecnym klubie, lecz jego pozycja w światowej piłce mocno się zmieni. Emiliano od dawna był porównywany do Sergio Romero, który znakomicie wystąpił na mistrzostwach w 2014 roku. Bramkarz Aston Villi dobitnie udowodnił, że jest lepszy od swojego poprzednika, a co więcej, powinien być zaliczany do grona najlepszych golkiperów w historii reprezentacji Argentyny.

7. Aurelien Tchouameni

Przed turniejem na reprezentację Francji spadła plaga kontuzji. Ze względu na urazy na mundial nie pojechali m.in. N'Golo Kante i Paul Pogba. Ich kontuzje były szansą dla innych graczy. W gronie tych piłkarzy znalazł się pomocnik Realu Madryt – Aurelien Tchouameni.

Dla Tchouameniego mundial był trampoliną do ustabilizowania swojej pozycji w światowym futbolu. Latem tego roku był bohaterem wielkiego transferu. Zamienił AS Monaco na Real Madryt i zgłosił pierwszy poważny akces w wielkiej piłce. Po transferze do Madrytu stał się podstawowym zawodnikiem w kadrze Carlo Ancelottiego, ale nadal nie był wymieniany w gronie najlepszych pomocników na świecie. Ten stan po mundialu znacząco się zmieni. Pod nieobecność liderów "Les Bleus" to właśnie Tchouameni stał się podstawowym graczem środka pola i zaprezentował się ze znakomitej strony. Obok Amrabata, Casemiro i Enzo Fernandeza jest najlepszym środkowym pomocnikiem mundialu.

Aurelien Tchouameni stał się ważnym ogniwem defensywy reprezentacji Francji

Po mundialu zyskał przede wszystkim pewne miejsce w składzie drużyny Didiera Deschampa. Jeżeli utrzyma dobrą formę, nie ma możliwości, aby wypadł z podstawowej jedenastki. Dzięki tym mistrzostwom wskoczył do grona najlepszych pomocników na świecie. Warto zaznaczyć, że Francuz ma zaledwie 22 lata, a więc wiele lat gry jeszcze przed nim.

8. Enzo Fernandez

Do Kataru jechał jako wielki talent, ale także zawodnik rezerwowy. Ważniejszymi punktami w kadrze byli Rodrigo De Paul i Leandro Paredes. O ile De Paul swoją grą się obronił, o tyle Paredes zdecydowanie ustępował młodemu pomocnikowi Benfiki.

Enzo Fernandez pierwszy poważny argument do gry w podstawowym składzie zgłosił w starciu z Meksykiem. Został wtedy wprowadzony z ławki rezerwowych, a po wejściu na murawę dał bardzo ważny impuls i zdobył piękną bramkę, która była kluczowa w kontekście całego spotkania. Od tamtej pory stał się podstawowym zawodnikiem środka pola i jednym z najważniejszych graczy całej kadry "Albiceleste".

Pomimo młodego wieku w wielu sytuacjach zachowywał się bardzo dojrzale i na pewno można go wymieniać wśród najlepszych pomocników turnieju. Oprócz mistrzowskiego tytułu z reprezentacją Argentyny zdobył także nagrodę dla najlepszego młodzieżowego zawodnika turnieju. Jedno z największych odkryć mundialu – Enzo Fernandez.

Świetny turniej jest idealnym oknem wystawowym dla młodego zawodnika Benfiki Lizbona. Dzięki bardzo dobrej grze coraz więcej mówi się o jego przenosinach do lepszego zespołu. Enzo Fernandez jest coraz częściej łączony z Liverpoolem. Na razie nie wiadomo, kiedy dojdzie do transferu, ale prędzej czy później Fernandez zamieni Lizbonę na jeden z czołowych europejskich klubów.

9. Bukayo Saka

Pomimo że reprezentację Anglii można traktować jako rozczarowanie, to sam występ Bukayo Saki był zdecydowanie na plus. Skrzydłowy Arsenalu był jedną z najjaśniejszych postaci drużyny Garetha Southgate'a. Zdecydowanie wszedł w buty lidera i idealnie zastąpił chociażby Raheema Sterlinga.

Dla 21-letniego skrzydłowego Arsenalu był to pierwszy mundial w karierze, ale na pewno nie ostatni. Saka już od paru sezonów jest uznawany za jednego z najlepszych piłkarzy młodego pokolenia i zarówno w reprezentacji Anglii, jak i w Arsenalu liczą, że będzie on ich liderem przez następną dekadę. Saka nie jest tak ogromnym odkryciem, ponieważ już wcześniej było wiadomo, że reprezentuje wysoki poziom, ale na tle całej kadry zaprezentował się aż nadto rewelacyjnie. Dodatkowo to właśnie on był liderem ofensywy "Synów Albionu" i zastąpił m.in. Raheema Sterlinga, który miał być wiodącą postacią Anglików. Największe odkrycia mundialu? Poniekąd tak.

Po turnieju jego sytuacja w kadrze na pewno się ustabilizuje. Na obecną chwilę to właśnie on jest czołowym skrzydłowym w Anglii i to on powinien być motorem napędowym Brytyjczyków w następnych latach.

10. Wojciech Szczęsny

Całe zestawienie zamykamy trzecim bramkarzem i jedynym reprezentantem Polski. Mistrzostwa świata w Katarze były bardzo udanym turniejem dla wielu golkiperów, a Wojciech Szczęsny należy do ścisłej czołówki najlepszych z najlepszych na całym turnieju.

Od wielu lat w kontekście reprezentacji Polski toczy się debata, kto powinien być podstawowym bramkarzem w naszej kadrze. Kilka lat temu rywalizacja toczyła się na linii Szczęsny – Fabiański, lecz po zakończeniu reprezentacyjnej kariery przez Łukasza Fabiańskiego to Wojciech Szczęsny stał się numerem 1. Krytycy nadal jednak uważali, że chociażby Łukasz Skorupski bardziej zasługuje na miejsce w bramce, ponieważ Szczęsny wiele razy zawodził i nie potrafił potwierdzić swoich umiejętności.

Mundial w Katarze był jednak najlepszym turniejem w całej karierze dla bramkarza Juventusu. Szczęsny zagrał kapitalnie w każdym meczu Polaków i to dzięki niemu "Biało-czerwoni" wywalczyli awans do 1/8 finału. Polski golkiper udowodnił swoją jakość. Obronił dwa rzuty karne, a oprócz tego zaprezentował rewelacyjną formę, stanowiąc pewny punkt defensywy. Największe odkrycia mundialu? Z dumą możemy powiedzieć, że tak.

Szczęsny swoim występem na mistrzostwach zyskał przede wszystkim pewne i niepodważalne miejsce w drużynie. Na dzisiaj nikt nie ma wątpliwości odnośnie do tego, kto powinien być podstawowym bramkarzem "Biało-czerwonych".

O nich także warto wspomnieć

Na katarskim turnieju wielu nieoczywistych zawodników zachwycało nas swoją grą. Moglibyśmy wymienić tu naprawdę ogromną liczbę zawodników, ale ranking polega na tym, że trzeba dokonać wyboru. Wyżej wymieniliśmy top 10 największych odkryć mundialu, ale teraz warto również wspomnieć o zawodnikach, którzy w zasadzie otarli się o czołową dziesiątkę.

Jeżeli chodzi o pozycje defensywne, warto wymienić dwóch reprezentantów Holandii. Denzel Dumfries w zasadzie do ostatniego meczu "Oranje" był jednym z najlepszych obrońców turnieju. Na prawej obronie dzielnie rywalizował z Achrafem Hakimim i nie był wiele gorszy. Zagrał naprawdę bardzo dobry turniej.

Kolejnym Holendrem jest Andries Noppert. Louis van Gaal miał wielki kłopot z obsadzeniem pozycji golkipera, ponieważ na turniej nie zabrał żadnego bramkarza z europejskiego topu. Okazało się jednak, że 28-letni bramkarz Heerenveen może być równie dobry co największe gwiazdy. Wartość rynkowa Nopperta to zaledwie 2,2 miliona euro, lecz jego gra na turnieju zasługuje na docenienie, ponieważ znalazł się w szerokim gronie najlepszych bramkarzy mundialu.

Jeżeli chodzi o ofensywę, warto wspomnieć o trzech snajperach. Enner Valencia pomimo 33 lat na karku nadal jest bardzo skutecznym napastnikiem. Ekwadorczyk zdobył trzy gole w trzech meczach i był kluczową postacią swojej kadry.

Dużą furorę zrobił Goncalo Ramos. 21-letni napastnik Benfiki Lizbona wygryzł z podstawowej jedenastki Cristiano Ronaldo, a w starciu 1/8 finału przeciwko Szwajcarii popisał się pięknym hat-trickiem. Na całym turnieju ustrzelił trzy gole i dorzucił jedną asystę. Jego akcje zdecydowanie urosły i bardzo możliwe, że rodzi się kolejna wielka gwiazda portugalskiej piłki.

Komentarze
Etranzer (gość) - 2 miesiące temu

360 stopni oznacza pelne kolo, czyli powrot do sytuacji zastanej

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze