Selekcjoner reprezentacji Polski podjął pierwsze decyzje. Ogłosił listę 47 zawodników, z których ostatecznie 26 poleci na mistrzostwa świata w Katarze. Dużych sensacji nie ma, kilka mniejszych na pewno. Wiadomo jednak, że na liście zabrakło kilku ciekawych zawodników. Oni z całą pewnością nie pojadą na mundial.
Niektórzy piłkarze po ogłoszeniu listy mogą już odłożyć marzenia o mistrzostwach świata na 2026 rok. Być może dla kilku z nich była to ostatnia szansa na występ na tak prestiżowym turnieju. Powody decyzji trenera Michniewicza są różnorodne – zaczynając od kontuzji, po słabą formę, a kończąc na relacjach międzyludzkich. Przyglądamy się piłkarzom, których na pewno nie zobaczymy w Katarze.
Bramkarze – na mistrzostwa świata bez niespodzianki
Największym nieobecnym wśród golkiperów jest Rafał Gikiewicz. Jego brak, jak wiadomo, nie może dziwić. Choć największym marzeniem zawodnika Augsburga przez długi czas był debiut w reprezentacji, to swoimi częstymi wypowiedziami na ten temat sprawił, że furtka ta najprawdopodobniej już na zawsze pozostanie zamknięta. Sam zawodnik zdał sobie z tego sprawę. – Mam kartkę z celami na lodówce i – jeśli to kogoś interesuje – nie ma już na niej reprezentacji Polski. Zdjąłem ten ciężar – powiedział w programie „Moc Futbolu” na Kanale Sportowym.
Zamiast niego wstępne powołanie otrzymał Radosław Majecki, który przebywa na wypożyczeniu w belgijskim Cercle Brugge. W bieżącym sezonie wystąpił już 12 razy, a więc – co dla niego najważniejsze – jest pierwszym wyborem trenera „Czarno-zielonych”, Mirona Muslicia. Nie ulega wątpliwości, że młody bramkarz ma małe szanse, aby ostatecznie znaleźć się w samolocie do Kataru. Selekcjoner finalnie weźmie trzech lub czterech golkiperów, a powołanie otrzymali także Wojciech Szczęsny, Łukasz Skorupski, Kamil Grabara i Bartłomiej Drągowski. Każdy z nich ma zdecydowanie wyższe notowania u Czesława Michniewicza.
Obrońcy – na mistrzostwa świata bez m.in. Bartosza Salamona
Wśród obrońców na liście zabrakło kilku ciekawych nazwisk. Największym z nich może być Bartosz Salamon. Stoper Lecha Poznań notował świetny sezon 2021/2022, co poskutkowało powrotem do reprezentacji Polski. Nagroda ta jednak zamieniła się w koszmar. W marcu kadra rozegrała sparing ze Szkocją, podczas którego Salamon uszkodził mięsień przywodziciela. Były zawodnik m.in. Milanu nie powrócił do gry, choć od feralnego spotkania minęło już ponad pół roku.
Oprócz niego na mundial na pewno nie pojedzie Sebastian Walukiewicz. Kariera dawnej nadziei polskiej linii defensywnej znalazła się na zakręcie. 22-latek jest obecnie wypożyczony do Empoli, lecz w obecnym sezonie pojawił się tylko raz na boiskach Serie A. Było to 9 października w starciu z Torino, podczas którego Polak otrzymał 12 minut.
Podobnie jest z Kamilem Piątkowskim. Jego początki w RB Salzburg wyglądały niezwykle obiecująco – tak samo jak jego pobyt w Rakowie Częstochowa. Niestety najpierw we wrześniu ubiegłego roku, a następnie w czerwcu doznał kontuzji, które sprawiły, że na chwilę obecną jest bardzo nisko w hierarchii obrońców austriackiego zespołu. W tym sezonie rozegrał jedno spotkanie, 8 października. Otrzymał od trenera 90 minut w meczu z SCR Altach. Tydzień później z kolei nie znalazł się w kadrze na starcie z Austrią Wiedeń.










