Najciekawsze momenty 1. kolejki ekstraklasy


Rozpoczynamy nowy sezon najlepszej ligi świata, a wraz z nim – iGolowe podsumowania kolejek!

22 lipca 2019 Najciekawsze momenty 1. kolejki ekstraklasy
Krzysztof Porębski / PressFocus

Jak długo musieliśmy czekać! W końcu, po 60 dniach, rozbrzmiał gwizdek inaugurujący rozgrywki najlepszej - bo naszej - ligi na świecie. Pierwsza kolejka przyniosła nam wszystko to, czego oczekiwaliśmy: fantastyczne bramki, spotkania pełne walki, a także kiksy i inne absurdalne sytuacje.


Udostępnij na Udostępnij na

Tegoroczna edycja ekstraklasy niesie za sobą wiele zmian. Jedną z nich jest przepis o młodzieżowcu, wedle którego w składzie każdego zespołu przez całe spotkanie na boisku musi znajdować się choć jeden zawodnik do lat 21. To daje szanse na wyróżnienie się zawodnikom młodzieżowym, lecz niektóre przypadki z pewnością zachwycą nas absurdalnymi kiksami.

Przyszedł jednak czas na to, aby przejść dalej. Rozpocznijmy więc premierowe w tym sezonie podsumowanie pierwszej kolejki ekstraklasy!

(Ekstra)Klasa sama w sobie

Podsumowanie rozpoczynamy od wyróżnień. Na te zdecydowanie zasłużyli zawodnicy Jagiellonii Białystok. Trudno byłoby wybrać jednego zawodnika z całej drużyny, który na pochwałę zapracował bardziej niż reszta. Imaz? Bida? Kostal, a może Romanczuk? Ekipa z Podlasia rozegrała fantastyczny mecz, ogrywając Arkę 0:3 w Gdyni i zapewniając sobie pierwsze trzy punkty sezonu. Zespół Ireneusza Mamrota zagrał jak z nut, za co białostoczanom należą się ogromne brawa. Z wymienionej czwórki warto będzie obserwować Bartka Bidę, który w wieku 18 lat zadebiutował i strzelił bramkę.

Po siedmiu latach do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce powrócił ŁKS Łódź. „Rycerze wiosny”, jako beniaminek ligi, rozegrali bardzo dobre spotkanie przeciwko Lechii Gdańsk, czyli zwycięzcy Pucharu (i Superpucharu) Polski. Oprócz tego, że cały zespół zagrał na zero z tyłu i postawił się gdańszczanom, na osobną pochwałę zasługuje Dani Ramirez. Hiszpan nieustannie nękał obronę Lechii oraz Dusana Kuciaka. Tylko dzięki fenomenalnej formie golkipera lechistom udało się uratować bezbramkowy remis. Ramirez pokazał, że ma predyspozycje do tego, by stać się gwiazdą ekstraklasy. I tego mu życzymy! A poniżej ciekawa statystyka z tamtego spotkania:

Kolejnym graczem, który może się pochwalić zdobytym w debiucie golem, jest Dino Stiglec. Chorwat trafił do Śląska Wrocław tego lata i postanowił, że sezon zacznie od zdobycia bramki. Ale jak już zdobywać bramki w debiucie, to najlepiej takie, które kibice zapamiętają przez długi, długi czas, prawda? Stiglec najwidoczniej wychodzi z takiego założenia, bo zdobyty przez niego gol to prawdziwa ekstra klasa. Zobaczcie sami:

Ostatnie wyróżnienie ląduje w szeregach drużyny Pogoni Szczecin. Otrzymuje je trio Adam Buksa – Sebastian Kowalczyk – Zvonimir Kozulj. Akcja tej trójki dała „Portowcom” zasłużone prowadzenie w meczu z Legią, na zaledwie kilka minut przed końcem spotkania. Najpierw Buksa poprowadził piłkę lewą stroną boiska i zagrał w stronę Kowalczyka. Ten zachował się świetnie – zauważył wbiegającego za nim Kozulja i przepuścił piłkę między nogami. Bośniak dopadł do piłki i pokonał bramkarza, gwarantując swojej drużynie trzy punkty na początek rozgrywek.

W całej akcji uczestniczył także Marcin Listkowski. W początkowej fazie zagrał on piłkę do Buksy, a następnie wbiegając w pole karne, ściągnął jednego z obrońców, co dało możliwość zagrania piłki wzdłuż linii szesnastego metra.

Ekstrakla(p)a kolejki

W podsumowaniu nie tylko chwalimy, lecz także ganimy. A pierwszym poważnym kandydatem nie tylko do nagany za kolejkę, ale także do nagrody za „bandytę roku” jest Żarko Udovicić. Gracz Lechii otrzymał jak najbardziej zasłużoną kartkę w meczu przeciwko ŁKS-owi. Mało brakowało, a Jan Grzesik opuszczałby boisko na noszach. Zdaniem wielu kibiców, nie tylko ŁKS-u, Serb oprócz czerwonej kartki powinien otrzymać także zawieszenie na co najmniej kilka spotkań, podobnie jak przed rokiem Sławomir Peszko.

Korona Kielce wygrała z Rakowem Częstochowa 1:0, po bramce z rzutu karnego. Faulu w polu karnym dopuścił się bramkarz zespołu z Częstochowy, lecz to nie w nim powinniśmy się doszukiwać winnego. Całe zamieszanie rozpoczęło się od tego, że Tomas Petrasek, kapitan drużyny, nie trafił czysto w piłkę. To zmusiło do wyjścia z bramki Gliwę, który przypadkiem, ale jednak, powalił w polu karnym napastnika Korony, Djuranovicia. Wina i nagana za tę kolejkę spada zatem na kapitana Rakowa.

Drugą czerwoną kartkę tej kolejki mieliśmy okazję zobaczyć w meczu Piasta Gliwice z poznańskim Lechem. Przy stanie 1:0 dla mistrzów Polski z boiska wykluczony został Tomas Huk, obrońca śląskiego klubu. A wszystko zaczęło się od indywidualnego błędu Huka właśnie, który przepuścił piłkę, a potem dał się wyprzedzić. Osłabiony Piast stracił bramkę w końcówce spotkania, a Lech wywiózł z Gliwic cenny punkt na inaugurację rozgrywek

Babol po polsku

Przechodzimy do tego, co każdy kibic ekstraklasy uwielbia najbardziej. W końcu to coś, za co najbardziej kochamy naszą ligę (obok fantastycznych bramek) – zabawne kiksy, interwencje, wywiady. Zapraszamy na danie główne naszej ligi – babol po polsku. Bon apetit!

Numero uno, czyli wywiad w przerwie meczu Arka–Jagiellonia z kapitanem gospodarzy Adamem Marciniakiem. W pierwszym wywiadzie sezonu falstart zaliczył przede wszystkim dziennikarz.

Za to takim uderzeniem popisał się Łukasz Piątek:

A tutaj piąstkowanie bramkarza Korony Kielce – Pawła Sokoła, młodzieżowca:

Kończymy zgrabną wymianą między zawodnikami w polu karnym Pogoni. Prawdziwa tiki taka!

Ekstra mecz

Meczem kolejki według naszej redakcji zostaje spotkanie Legii Warszawa z Pogonią Szczecin. Bardzo dynamiczne, obie ze stron pokazały kawał dobrego futbolu. Do tego całe widowisko zwieńczone zostało trzema bramkami. Ze świetnej strony pokazał się Adam Buksa, dużo w środku pola popracował Gwilia. Obie drużyny nawzajem się straszyły, oddając groźne strzały, stwarzając sytuację czy obijając bramkę rywala.

Na tym kończymy nasze podsumowanie kolejki. Niestety, nie obyło się bez brutalności i czerwonych kartek. Miejmy nadzieję, że takie zachowania zostaną potępione przez komisję – powinniśmy przecież dążyć do wyeliminowania boiskowych bandytów. Teraz czeka nas krótka przerwa, na szczęście tylko kilkudniowa, bo kolejna kolejka rusza już w piątek.

Na sam koniec terminarz 2. kolejki ekstraklasy:

Piątek

Górnik – Zagłębie (18:00)
Lech – Wisła Płock (20:30)

Sobota

Cracovia – ŁKS (17:30)
Jagiellonia – Raków (20:00)

Niedziela

Korona – Legia (15:00)
Śląsk – Piast (17:30)
Lechia – Wisła Kraków (20:00)

Poniedziałek

Pogoń – Arka (18:00)

 

Zachęcamy także do lektury najnowszej części naszej serii felietonów poświęconych ekstraklasie.

 

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski