Pierwsza niewiadoma finału Ligi Mistrzów została rozwiązana. W Madrycie zobaczymy Bayern Monachium. Podopieczni Louisa van Gaala w znakomitym stylu rozprawili się z Olympique Lyon. Z kim jednak zmierzą się „Bawarczycy”? O tym przekonamy się już w środę w jednym z najciekawszych starć tegorocznego Pucharu Europy: FC Barcelona – Inter Mediolan.

Przed pierwszym meczem tych drużyn zdecydowanym faworytem była Barcelona. Obecnie jednak szanse obu drużyn na awans należy ocenić jako porównywalne. Z lepszej pozycji do potyczki na Camp Nou przystąpi mistrz Włoch. Podopieczni Jose Mourinho bronić będą dwubramkowej przewagi wywalczonej przed tygodniem na San Siro. Gra defensywa w fazie pucharowej Ligi Mistrzów jest niezwykłą bronią Interu. W dotychczasowych pięciu meczach piłkarzom rywali udało się pokonać Julio Cesara zaledwie raz.

Jednak w środę na Camp Nou defensywa czempionów z Półwyspu Apenińskiego będzie wystawiona na najcięższą z możliwych prób. Barcelona na swoim obiekcie wręcz wychodzi z siebie, popisując się niesamowitym polotem, pięknem i kulturą gry oraz ogromną skutecznością. Lionel Messi i spółka w pięciu konfrontacjach Pucharu Europy w tym roku zdobyli 12 bramek, z czego aż osiem padło w stolicy Katalonii. Niesieni dopingiem zgromadzonych na stadionie niemal stu tysięcy widzów wręcz dostają skrzydeł, a z piłką potrafią zrobić więcej niż wszystko.

Jednak ostatnie mecze w wykonaniu piłkarzy Josepa Guardioli mogą nieco niepokoić sympatyków prowadzonej przez niego drużyny. Po efektownym zwycięstwie w Primera Division nad Realem Madryt mistrzowie Hiszpanii dostali lekkiej zadyszki. Załamanie formy objawiło się głupią utratą punktów w derbach z Espanyolem oraz zeszłotygodniową porażką z Interem. Gracze Jose Mourinho natomiast skorzystali z potknięcia Romy i wrócili na fotel lidera Serie A. To doda im pewności siebie przed konfrontacją z najlepszą obecnie drużyną piłkarską świata. Jednak właśnie w niej zabraknie jednego z najważniejszych asów w talii portugalskiego trenera. Ze względu na kontuzję nie zagrać może Wesley Sneijder.










