Po jednobramkowej wygranej na Estadio de Vallecas trener „Los Merengues” wypowiedział się na temat przebiegu spotkania, a także wykluczenia trenera od przygotowania fizycznego, Ruiego Farii. Jose Mourinho apelował również do kibiców, aby liczniej zjawiali się na pojedynkach wyjazdowych „Królewskich”.
– Atmosfera w Vallecas? Szkoda, że grając w Madrycie, mieliśmy wsparcie zaledwie 300 kibiców. W Getafe było ich 500. Cele są wspólne. Fani muszą dać z siebie więcej – skomentował.

– Mówi się, że ligę wygrywa się w takich starciach. To boisko, na którym łatwo stracić punkty. Wszyscy się zgadzamy: Rayo nie zasługiwało na porażkę. Jednak nie zgodziłbym się z tymi, którzy twierdzą, że nie rozegraliśmy dobrego meczu. Remis byłby najbardziej sprawiedliwym rezultatem. Mimo to moi piłkarze nie zasługują na to, aby pisano, że to nie było dobre spotkanie w ich wykonaniu. Zespół Rayo wykonał fantastyczną robotę, miał trzy okazje na pustą bramkę, ale w drugiej połowie my też mieliśmy swoje szanse z kontrataku – analizował Portugalczyk. – Przeciwnik wykonywał więcej stałych fragmentów gry niż kiedykolwiek. Nie sądzę, by w lidze i Champions League jakakolwiek ekipa stworzyła więcej takich sytuacji. Moi chłopcy poradzili sobie dobrze. Jeżeli nie zagralibyśmy przynajmniej poprawnie w defensywie, nie wygralibyśmy, nawet mając sporo szczęścia.
– Kiedy zeszliśmy na przerwę przy stanie 0:0, nie byliśmy bliżej zwycięstwa niż porażki. Gdy wynik zmienił się na 0:1, rywal także nie odpuścił. Do końca sprawiał nam wielkie trudności. Bardzo podoba mi się trener gospodarzy, który wciąż ryzykował. Ściągnął Movillę i postawił na bardziej ofensywnego zawodnika, później na Tamudo. To było bardzo wymęczone zwycięstwo.
– Skoro wyrzucono Farię, trzeba by potraktować podobnie resztę ławki, oprócz mnie, bo ja zawsze jestem spokojny. Rui zachowywał się tak samo jak „Chendo”, Karanka i Silvino. To normalne zachowanie, protesty zgodnie z zasadami dobrego wychowania, bez okazywania braku szacunku. Na zawsze zapamiętam Jose Luisa, czwartego arbitra, jako najbardziej zarozumiałego, którego poznałem. Są inni sędziowie, którzy są o wiele bardziej sympatyczni i nawiązują z tobą pozytywne relacje podczas meczu. Widocznie ten chłopak ma odpychającą osobowość – nie krył oburzenia Mourinho.
„Los Blancos” wygrali z Rayo Vallecano 1:0 po bramce Cristiano Ronaldo w 54. minucie. Dzięki temu zwycięstwu utrzymali dziesięciopunktową przewagę nad Barceloną, która pokonała wczoraj na Vicente Calderon Atletico Madryt 2:1.











