W ostatnich dwóch ligowych meczach Real Madryt zdobył zaledwie jeden punkt, przegrywając z Levante i remisując z Racingiem Santander. W żadnym z tych spotkań gracze „Królewskich” nie zdołali strzelić bramki. Mimo wszystko Jose Mourinho jasno stwierdził, że w jego drużynie nie ma żadnego kryzysu.
Real zajmuje obecnie siódme miejsce w tabeli, w czterech meczach zdołał zgromadzić siedem oczek, o jedno mniej od FC Barcelona i o pięć mniej od liderującego Betisu Sevilla. Już dziś wieczorem „Królewscy” będą mieli szansę odbudować zaufanie kibiców. Na Santiago Bernabeu przyjedzie Rayo Vallecano, które już raz w tym sezonie wywiozło z Madrytu trzy oczka, w trzeciej kolejce pokonując Getafe. Mimo kiepskich rezultatów w ostatnich spotkaniach, Real jest zdecydowanym faworytem i piłkarze madryckiego zespołu z pewnością będą chcieli udowodnić swoją wartość.
Jose Mourinho zapewnił, że ostatnie wyniki prowadzonego przez niego zespołu jedynie dostarczyły piłkarzom motywacji do cięższej pracy. Portugalczyk nie martwi się o wynik sobotniego spotkania i jest przekonany, że najcięższy okres jego drużyna ma już za sobą.
– Niektórzy myślą, że Real przeżywa kryzys. Że jesteśmy w tragicznej sytuacji i nie mamy sił, aby walczyć. Ci ludzie gadają o kryzysie tylko po to, aby sobie pogadać. Inni zaś trzymają się faktów, a te są takie, że nie ma żadnego kryzysu. Po prostu zagraliśmy w zeszłym tygodniu poniżej oczekiwań, to wszystko – powiedział portugalski szkoleniowiec na konferencji przedmeczowej.
– Trzy słabe gry w ciągu tygodnia to nie trzy tygodnie słabej gry. Niektórzy mylą fakty. To żaden kryzys, lecz po prostu sytuacja, w jakiej mógłby się znaleźć każdy zespół na świecie. Teraz będzie już lepiej. Zawsze łatwo jest zmotywować piłkarzy, jeśli schodzą z boiska z kiepskim rezultatem. Jeśli jesteś z siebie zadowolony, to takie wyniki nie sprawiłyby ci trudności. Ale jeżeli ktoś jest ambity, tak jak my, to takie spotkania zawsze będą motywacją do cięższej pracy i lepszej gry. Możecie mi wierzyć.
Mourinho wyjawił, że jego rodak Pepe naderwał mięsień i nie wystąpi w dwóch najbliższych spotkaniach. Pechowa sytuacja miała miejsce jeszcze w meczu z Levante. Pochwalił także zespół sobotniego rywala i wyznał, że darzy tę drużynę wielkim szacunkiem.
– Nie mam pojęcia, w jakim składzie wyjdzie na mecz z nami, ale to nie mój problem. Muszę tylko powiedzieć, że Rayo to świetny zespół, który w poprzednim sezonie udowodnił swoją wartość. Byli prawdziwymi bohaterami. Pomimo trudności, jakie napotkali w tym sezonie, grają naprawdę dobrze i są w środku tabeli. Muszę przyznać, że darzę ich wielkim szacunkiem i podziwiam to, co robią. Grają z wielką pasją, to doprawdy imponujące – zakończył Portugalczyk.










