Właściciel AC Milan i premier Włoch, Silvio Berlusconi, dał wczoraj wolną rękę dyrektorowi „Rossonerich” w sprawie rozpoczęcia negocjacji pozyskania Cristiano Ronaldo. Na te doniesienia natychmiast zareagował szkoleniowiec „Królewskich”, Jose Mourinho.
Cristiano Ronaldo stał się nowym kaprysem Berlusconiego, właściciela Milanu, i pozwolił dyrektorowi generalnemu swojego klubu, Adriano Gallianiemu, na rozpoczęcie negocjacji z agentem Portugalczyka w sprawie pozyskania zawodnika. Po wczorajszym zwycięstwie 4:0 nad Tottenhamem Jose Mourinho natychmiast zareagował na doniesienia włoskiej prasy: – W futbolu wszystko jest możliwe. Jeśli Cristiano Ronaldo odejdzie z Madrytu, ja też odejdę, ale nie do Milanu.
Włoskie dzienniki, na czele z „La Gazetta dello Sport”, przypominają, że zainteresowanie Milanu napastnikiem sięga roku 2009, kiedy to Berlusconi powiedział, że wcześniej czy później zagra on w Mediolanie. Media przypominają także wydarzenie z finału Ligi Mistrzów, kiedy to po przegranej z FC Barcelona ówczesny piłkarz Manchesteru United otrzymał pamiątkowy medal właśnie od Berlusconiego, który wyściskał serdecznie piłkarza i miał mu powiedzieć: „Wcześniej czy później przejdziesz do Milanu”.










