Młodzi pomocnicy – Dawid Drachal oraz Filip Marchwiński – są na ustach całej piłkarskiej Polski. W ostatnich kolejkach imponują swoimi umiejętnościami, mając ogromny wpływ na wyniki swoich drużyn. Pomocnik Lecha Poznań z sezonu na sezon rozwija się coraz bardziej, strzelając więcej goli oraz odgrywając większą rolę w drużynie z Bułgarskiej. Drachal natomiast zaczyna stawiać pierwsze kroki w poważnej piłce. Rozgłos i uwagę zawdzięcza kapitalnemu występowi przeciwko Ruchowi Chorzów w 9. kolejce PKO Ekstraklasy.
Filip Marchwiński
Sylwetka Filipa Marchwińskiego znana jest kibicom od kilku lat. Pomocnik jest wychowankiem Lecha Poznań, z pierwszą drużyną związany od grudnia 2018 roku. Najlepszą formę pokazuje jednak w 2023 roku. Dotychczas zdobył 13 goli, z czego 4 padły w tym sezonie. Na uwagę i pochwałę zasługuje przede wszystkim wszechstronność poznaniaka. Marchwiński nominalnie jest ofensywnym pomocnikiem, jednak poradzi sobie także i na skrzydle.
Pod nieobecność Mikalea Ishaka występuje również na pozycji napastnika, gdzie radzi sobie znakomicie. W ostatnich dwóch meczach był prawdziwym liderem poznańskiej drużyny. W derbach Poznania był jednym z najlepszych zawodników na boisku, tworząc wiele sytuacji i zdobywając jedną z bramek. Również i w ostatnim spotkaniu przeciwko Stali Mielec Marchwiński pokazał swoją klasę. Najpierw asystował przy wyrównującym golu Kristoffera Velde, po czym sam trafił do siatki ustalając wynik meczu.
Wpływ Marchwińskiego na wyniki i grę Lecha Poznań widać po statystykach z tego sezonu. Młody pomocnik na boisko w pierwszym składzie wychodził w 86% wszystkich meczów, rozegrał 86% minut, a jego udział przy bramkach „Kolejorza” wynosi 45%. Jak na 21-latka są to znakomite statystyki, szczególnie jeżeli spojrzymy na wpływ przy trafieniach Lecha.











